Bari – miasto idealne na siatkówkę i urlop

Bari będzie miastem-gospodarzem wrześniowych mistrzostw świata siatkarzy. Do stolicy Apulii zjadą się reprezentacje Stanów Zjednoczonych, Serbii, Rosji, Australii, Kamerunu i Tunezji. To idealne miejsce, by połączyć siatkówkę z nadmorskim wypoczynkiem.

Bari to przepiękne i przepyszne miasto (fot. Pixabay)

– Bari to nie tylko stolica Apulii, ale i świetna baza wypadowa, z doskonałym połączeniem lotniczym z Polski (z Katowic, Wrocławia i Warszawy) oraz połączeniami kolejowymi z (niemal) całym regionem. Spokojnie można podróżować tu bez konieczności wynajmowania samochodu – zaznacza Anna Myszkowska, autorka bloga PrimoCappuccino.pl. – Mnogość cudownych plaż, turkusowej wody, ukrytych grot, a do tego genialnego jedzenia za rozsądne, południowe ceny, powoduje, że nie ma się najmniejszej ochoty stąd wyjeżdżać. Region ten jest niesamowicie piękny. No i ludzie! Ci są absolutnie fantastyczni – rekomenduje pilotka wycieczek.

Palaflorio

Bari obok Bolonii, Florencji, Mediolanu, Rzymu, Turynu, Warny, Sofii i Ruse będzie gościć siatkarzy podczas wrześniowych mistrzostw świata. We włoskim mieście będzie toczyła się rywalizacja w grupie C. O wyjście do fazy pucharowej powalczą zawodnicy z USA, Serbii, Rosji, Australii, Kamerunu oraz Tunezji.

Walka będzie toczyła się w PalaFlorio – jednym z największych obiektów w południowej Italii. Hala została całkowicie odnowiona w 2010 roku. Obiekt ma spore doświadczenie w organizacji dużych imprez sportowych, przede wszystkim koszykarskich i siatkarskich. Na co dzień gości również koncerty, wystawy, konferencje i kongresy. Co ważne, można tam bez większych problemów dostać się komunikacją miejską z różnych części miasta. Obiekt oddalony jest od lotniska o 15 kilometrów.

Citta Vecchia

Miasto, które zostało założone w II wieku p.n.e. ma sporo do zaoferowania i każdy turysta znajdzie coś dla siebie. Jak niemal w każdym włoskim mieście, i w Bari najatrakcyjniejsza jest stara część – Citta Vecchia. Zbyt wiele do zwiedzania nie oferuje, ale ma swój klimat i najlepsze, co można zrobić w tym mieście, to gubić się bez końca w małych uliczkach – podkreśla Anna Myszkowska.

Hala, w której będą rywalizować siatkarze przeszła poważną renowację i działa ponownie od 2010 roku (fot. FIVB)

Na liście miejsc, które blogerka proponuje do zwiedzenia, znajdują się bazylika San Nicola, z której tchnie wielki spokój i daje się odczuć, że to miejsce święte oraz katedra San Sabino. Warto również udać się na spacer ulicą Corso Vittorio Emanuele II, gdzie można całkiem przyjemnie spędzić czas.

Bari to również raj dla plażowiczów. Najpopularniejszą plażą jest Pane e Pomodoro. Znajduje się ona kawałeczek od centrum, można do niej dojechać autobusem lub zrobić sobie dłuższy spacer promenadą wzdłuż morza. – To publiczna, piaszczysta plaża, dosyć ładna i zadbana, z daleko sięgającą płycizną, wyposażona w toalety, prysznice i bar oraz duży parking strzeżony – poleca Myszkowska.

Wybór jednak jest znacznie większy. Warte odwiedzenia są również inne plaże: Lido Adria, Lido Massimo, Lido Trullo czy troszkę dalej, 14 km na południe od Bari – Torre a Mare, Lido Azzurro, Lido San Giorgio.

Apulia

To jeden z najbardziej urokliwych regionów we Włoszech. Miasta i miasteczka zachwycają leniwą atmosferą. Nie brakuje również przepięknej przyrody, gajów oliwnych czy migdałowych. – Piękne Polignano a Mare, urocze i autentyczne Monopoli a Mare, nietypowe Alberobello, wciąż niszowe i piękne Locorocondo, Ostuni, Grotaglie, Grotte di Castellana, Monte Sant Angelo – lista miejsc do odwiedzenia wydaje się nie mieć końca.

– Jeśli macie trochę więcej czasu, gorąco polecam Materę, gdzie kręcona była „Pasja” Gibsona, to już co prawda 1,5 h pociągiem, ale zdecydowanie warto zostać tu nawet na noc – rekomenduje Anna Myszkowska, która szczególnie upodobała się w tym regionie Włoch. – W każde z tych miejsc odbędziecie niesamowitą podróż. Malownicze miasteczka i wioski, których nie sposób nie zatrzymać w kadrze i które koniecznie trzeba zobaczyć na własne oczy – dodaje.

Orecchiette i scagliozze

A po meczach warto wpaść na jedną z kilku pięknych plaż (fot. Pixabay)

Chyba dla nikogo nie będzie niespodzianką, że Włochy słyną z niesamowitej kuchni. Jej fenomen w dużej mierze polega na tym, że w każdym z regionów można zjeść potrawy niedostępne w innej części kraju. Włosi najczęściej gotują z produktów sezonowych, uprawianych w okolicy, co gwarantuje niepowtarzalną ucztę smaków i aromatów.

Nie inaczej jest w Apulii. Co kawałek można kupić genialną focaccię, ręcznie wyrabiany makaron orecchiette (specjalność regionu) czy scagliozze, czyli smażone na bieżąco kawałki polenty. Warto również spróbować tiedda barese, czyli potrawy z ryżu, ziemniaków i małży. Region ten słynie również z migdałów, które wyśmienicie smakują w deserach.

Gdzie warto wpaść? Anna Myszkowska ma do polecenia kilka miejsc. – Na kawę i lody koniecznie do Martinucci na Piazza Mercantile, szczególnie smak „provami”, który polecali mi ostatnio czytelnicy i który skradł i moje serce. Jeśli dopadnie cię głód w ciągu dnia, gdy trattorie przeważnie są zamknięte, koniecznie idź do Panificio Santa Rita, moje ulubione miejsce, gdzie można skosztować od ręki wspaniałej focacci – gdybym mogła, przychodziłabym tam codziennie! Prowadzi ją cudne małżeństwo, sprawiając, że przychodzi się do nich nie tylko na jedzenie, ale przede wszystkim dla atmosfery. Jeśli dodać to tego śmieszne ceny (2 € za sporą, okrągłą focaccię), to miejsce zdecydowanie wygrywa w rankingu.

To jeszcze nie koniec tej uczty kulinarnej. Na Piazza Mercantile jest mała pizzeria Cibo, w ciągu dnia zamknięta, ale wieczorami zjesz tu i doskonałą pizzę, i świetne panzerotti (kolejny specjał, którego nie można pominąć). Świetne domowe jedzenie dostaniesz w Pizzeria Trattoria Il Rustico (nowa część miasta). Oferują mnóstwo przystawek, rodzajów pizzy, napoje bez ograniczeń, a nawet lody i likiery. Można tu dobrze zjeść za niewielkie pieniądze, jeśli oczywiście przetrwa się czekanie w kolejce. Trudno się jednak dziwić, że to cudne miejsce ma tylu chętnych. I na koniec jeszcze Pizzeria Bari-Napoli i Pizzeria d’Autore, oba miejsca godne uwagi. Uważać trzeba na godziny sjesty, czyli od ok. 13-14 do 17-18, gdy wszystkie te miejsca są nieczynne, a otwierają się ponownie dopiero wieczorem.

Dlaczego jeszcze warto pojechać do Bari? Dla ludzi. Wielu wielbicieli Włoch podkreśla, że im dalej na południe tym ludzie są życzliwsi, bardziej wyluzowani. – Apulijczycy dają z siebie dużo więcej, niż człowiek się spodziewa. Są niezwykle pomocni, cenią sobie towarzystwo, więzi rodzinne i poczucie wspólnoty. Żadni inni Włosi nie cieszą się bardziej na widok przyjezdnych! Jeśli ktoś dotychczas podróżował głównie na Północ, w Apulii czuje potężną różnicę – podkreśla kończąc Anna Myszkowska. Może to kwestia słońca w sercu?

Internetowy niezbędnik kibica
palaflorio.it – Hala, w której będą rywalizować siatkarze
amtab.it – Komunikacja miejska w Bari
Martinucci – kawiarnia polecana przez Annę Myszkowską
trenitalia.it – pociągi we Włoszech

Renata Respondek

Słońce, sport i dobre jedzenie to moja recepta na szczęście. Miłośniczka gorącej Italii i kultury żydowskiej. Cenię ludzi szczerych, z męskim poczuciem humoru. Pijam kawę alternatywną lub espresso. Bez dodatków. Napisz do autorki: r.respondek@volleycafe.pl