Dawać baby!

Polskie siatkarki rozpoczynają zmagania w ostatnim turnieju fazy grupowej Siatkarskiej Ligi Narodów. Podopieczne Jacka Nawrockiego mają wielkie szanse na wywalczenie awansu zmagań wśród najlepszych sześciu zespołów.

Japonki, Dominikanki i Koreanki staną naprzeciwko podopiecznych Jacka Nawrockiego w ostatnim z turniejów fazy grupowej Siatkarskiej Ligi Narodów. Spoglądając w tabelę reprezentantki Polski są faworytkami w 2 z 3 meczów, bo tylko ekipa Japonii jest wyżej notowana (Dominikanki aktualnie są dziewiąte, a zawodniczki z Korei zamykają tabelę tegorocznych rozgrywek z zaledwie jednym zwycięstwem na koncie).

Chyba jeszcze nigdy dotąd, od kiedy drużynę narodową przejął Jacek Nawrocki, tak mocno nie trzymałam kciuków za reprezentantki Polski. Muszę przyznać, że patrząc na Siatkarską Ligę Narodów globalnie, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Myślę, że wyjazd na zmagania czołowej szóstki byłby dla nich wielkim doświadczeniem, z którego mogłyby wyciągnąć dobrą lekcję, a takowa byłaby budująca w kontekście bardzo trudnego sezonu przedolimpijskiego.

Jak powszechnie wiadomo jestem pierwszą krytykantką selekcjonera reprezentantki Polski i nigdy jego praca dla PZPS-u mnie nie przekonywała. W tym sezonie jednak nastąpił przełom i chyba pierwszy raz w historii tego trenera, gra polskich siatkarek podoba mi się. Wreszcie widzę waleczność, determinację i pomysł. Nie sądziłam, że pod wodzą tego trenera, w takim składzie – mimo kontuzji Joanny Wołosz, Biało-Czerwone mogą prezentować bardzo dobrą siatkówkę. Przyznaję się – to był błąd.

Nie wszystkie mecze zawodniczek występujących w tym roku z orzełkiem na piersi były udane. Ale to nic. Nie zawsze jest niedziela. Trzy najbliższe dni będą dla nich bardzo ważne. Po trzech kolejnych meczach albo kibice będą pamiętać te dobre chwile w Siatkarskiej Lidze Narodów, albo wytykać błędy. Sprawa jest otwarta. Wszystko w rękach Polek.

Na starcie ostatniego turnieju życzę Polkom, by w najbliższych dniach pokazały, że zbudowały drużynę opartą o „coś więcej” niż Malwina Smarzek na ataku. Jeśli uda im się pokazać wszechstronną siatkówkę, zagrają w finałach. I tego z całego serca im życzę.