Dobry plan to podstawa

Aluron Vitru Warta Zawiercie pokonała Cerrad Czarnych Radom i awansowała do półfinału PlusLigi. Tak dobrego wyniku ekipy z Zawiercia przed sezonem nie spodziewali się chyba nawet najwięksi optymiści.

Ekipa z Zawiercia powalczy w półfinale z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle (fot. VolleyCafe.pl)

Dawno nikt mi tak nie zaimponował jak Aluron Virtu Warta Zawiercie. Kiedy przed dwoma sezonami rozmawiałam z trenerem Dominikiem Kwapisiewiczem opowiadał mi o pięcioletnim planie budowania drużyny, stworzonym przez prezesa Barana. Usłyszałam wówczas, że ekipa z Jury ma stopniowo w każdym kolejnym sezonie spisywać się lepiej i docelowo wypracować skład, który będzie w stanie powalczyć w siatkarskiej Lidze Mistrzów.

Przyznam szczerze, że znając polskie realia i prezesów „w gorącej wodzie kąpanych” przysłuchiwałam się temu ze zdumieniem i lekkim niedowierzaniem. Brzmiało to aż za dobrze jak na polską siatkówkę. Z perspektywy czasu patrząc jednak na te słowa muszę przyznać, że plan ten jest realizowany w stu procentach i nie był tylko ładnie brzmiącym frazesem. A w bieżącym sezonie udało się chyba zrobić nawet więcej niż zakładano.

Bardzo dobry trener, choć wciąż bez jakiegoś wielkiego nazwiska, do tego grupa „mocnych średniaków”, bo skład ekipy z Zawiercia nie są to nazwiska z pierwszych stron gazet. Wszystko to zagrało i w efekcie mamy Wartę w najlepszej czwórce w PlusLidze. Ba, powiem, że są tam zasłużenie, bo mają za sobą naprawdę dobry sezon. Dodam, że będę trzymała kciuki, by udało im się postawić twardy opór ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle i kto wie czy nie sprawią niespodzianki?

A co do samej ZAKSY, w tym miejscu chciałam wyrazić głębokie uznanie dla Benjamina Toniuttiego. Kapitan kędzierzyńskiej ekipy wybrał się do Zawiercia, by z perspektywy hali śledzić starcie Warty z Cerradem Czarnymi Radom. Nie musiał, nikt mu nie kazał. Równie dobrze mógł spędzić niedzielne, ciepłe i słoneczne popołudnie w alternatywny sposób. Francuz kolejny raz pokazał, że jest profesjonalistą w każdym calu. Wielki szacunek.

Mam nadzieję, że półfinały, podobnie jak cała tegoroczna rywalizacja w PlusLidze, dostarczy nam wszystkim sporej dawki emocji i nie zabraknie w niej ciekawych rozstrzygnięć i niespodzianek. Tego nam wszystkim, drodzy wielbiciele polskiej piłki siatkowej życzę.