FIVB trzeba zniszczyć? Polacy wciąż w walce o obronę tytułu

Reprezentacja Polski z jednym zwycięstwem w drugiej fazie mistrzostw świata awansowała do najlepszej szóstki turnieju. W decydującej o awansie do czołowej czwórki fazie Polacy zagrają z Włochami i Serbami.

Polacy pozostają w walce o mistrzostwo świata (fot. FIVB)

W drugiej fazie mistrzostw świata Polacy rywalizowali z Argentyną, Francją i Serbią. Po niespodziewanej porażce z Argentyną przyszedł kiepski mecz z Francją. Na szczęście w starciu z Serbami górą okazali się Biało-Czerwoni i to pozwoliło im na awans do trzeciej fazy mistrzostw, która wyłoni półfinalistów.

W czołowej szóstce zespoły zostały podzielone na dwie grupy, gdzie będą rywalizować każdy z każdym. W pierwszej z nich zmierzą się Brazylijczycy, Rosjanie i Amerykanie, w drugiej natomiast Polacy, Serbowie i Włosi.

FIVB niszczy nam siatkówkę

Druga faza mistrzostw świata wyraźnie pokazała, że obrany system rozgrywania czempionatu jest absolutną porażką. Grupy, grupki, grupeczki generują patologię. Moim zdaniem najlepszym odzwierciedleniem tego jest mecz Polska – Serbia, który był parodią siatkówki. Serbowie robili wszystko, by tego spotkania nie wygrać, eliminując tym samym z turnieju reprezentację Francji.

Może jestem kobietą małej wiary, ale nigdy nie uwierzę w to, że Serbowie z dnia na dzień oduczyli się grać w siatkówkę i mieli przebłyski świadomości dopiero wówczas, gdy Polacy prowadzili sześcioma punktami. To był teatr i to marnej jakości. Wypaczający ideę rywalizacji sportowej. Nie pierwszy raz odegrany, choć chcę naiwnie wierzyć, że ostatni.

Od razu odpowiadam na głosy, które pewnie się pojawią. Nie, nie krytykuję Polaków. Nie wątpię, że oni w tym meczu dali z siebie wszystko i cieszę się, że pokazali się dobrze na tle przeciwników. Trudno też jednoznacznie atakować Serbów, bo potrafię zrozumieć ich tok myślenia, choć nad umiejętnościami aktorskimi powinni jeszcze trochę popracować. Krytykuję system. Ten jest chory, patologiczny i trzeba go zmienić na klasyczną fazę pucharową. I już.

Taki turniej jak mistrzostwa świata przyciąga mnóstwo kibiców, którzy na co dzień nie śledzą tej dyscypliny sportu. Druga faza kończąca się serią meczów o pietruszkę i tych, których wynik jest znany jeszcze przed wyjściem na boisko to antypromocja siatkówki. Można zmieniać przepisy, zelektronizować co się da, unifikować oprawę muzyczną i stawać na rzęsach, ale jeśli sport nie będzie miał czystych reguł sprzyjających rywalizacji sportowej nikt tego oglądać nie będzie.

Nie chcę po kolejnym turnieju napisać, parafrazując słowa Janusza Korwina-Mikkego, że FIVB trzeba zniszczyć. Choć może trzeba.

Amerykanie zmierzają po mistrzostwo

Po drugiej rundzie mistrzostw świata już tylko jedna drużyna jest niepokonana. Pierwszą rundę mistrzostw z zerową liczbą porażek przebrnęli Włosi, Polacy i Amerykanie. Drugą rundę z zerowym dorobkiem kończy już tylko reprezentacja USA. Siatkarze ze Stanów Zjednoczonych pokonali Kanadę, Bułgarię i Iran, tracąc w trzech meczach tylko jednego seta.
Włosi doznali w drugiej fazie jednej porażki po tie-breaku z reprezentacją Rosji. Brazylijczycy jedyną porażkę odnotowali w pierwszej rundzie mistrzostw, gdzie przegrali z Holendrami, drugą fazę przebrnęli już jednak wygrywając 3:0 z Australią oraz Słowenią oraz 3:2 z Belgią.
Amerykanie pozostają jedyną niepokonaną drużyną na mistrzostwach świata (fot. FIVB)

Rosjanie po dwóch fazach mają na swoim koncie dwie porażki, zabrane jednak z pierwszego etapu rozgrywek, gdzie polegli z Amerykanami i Serbami. Po dwie porażki mają także na swoim koncie Polacy i Serbowie. Polacy obu doznali w drugim etapie gry, przegrywając z Francją i Argentyną. Serbowie polegli w pierwszej fazie z Amerykanami po tie-breaku i w ostatnim spotkaniu drugiego etapu rozgrywek z Biało-Czerwonymi.

Tym samym w najlepszej szóstce znalazła się jedna ekipa, która wygrała dotychczas wszystko (USA), dwie mające na koncie jedną przegraną (Włochy oraz Brazylia) i trzy z dwoma porażkami (Rosja, Serbia i Polska).
Tylko Polaków brak
Po dwóch fazach mistrzostw świata Polaków na próżno szukać w czołówkach rankingów indywidualnych, podobnie zresztą jak po pierwszym etapie rozgrywek. Najlepiej punktujący z 149 oczkami na koncie okazał się John Gordon Perrin, tuż za nim uplasował się Earvin Ngapeth, podium zamknął drugi z Kanadyjczyków Nicholas Hoag. Najlepszy z Polaków – Artur Szalpuk – uplasował się na 12. pozycji z 106 punktami na koncie.
Najwyższy procent ataku zanotowało trio amerykańsko-włosko- brazylijskie. Liderem okazuje się być Matthew Anderson, z 59,21% skuteczności w ataku. Tuż za nim są Ivan Zaytsev oraz Douglas Souza. Pierwszy z Polaków – Artur Szalpuk – okupuje 20. miejsce i zapisał 50,3% skuteczności w ataku.
Artur Szalpuk rozgrywa niezły turniej w Bułgarii (fot. FIVB)

W bloku królował Belg Simon van de Voorde, który zakończył drugą fazę mistrzostw świata ze średnią 0,8 bloku na set. Tuż za nim uplasowali się Słoweniec Jan Kozamernik oraz Holender Michael Parkinson. Najlepsi Polacy – Bartosz Kurek i ponownie Artur Szalpuk oraz Jakub Kochanowski – plasują się kolejno na 13., 14. i 15. pozycji.

Na zagrywce królował Maksim Michajłow, który zanotował średnio 0,52 asa serwisowego na set. Drugie miejsce należy do Ivana Zaytseva, trzecie przypadło Taylorowi Sanderowi. Na 13. miejscu wśród najlepiej zagrywających zapisał się Bartosz Kurek, który posłał w sumie 10 asów serwisowych, czyli 0,33 asa na set.
W statystyce najlepiej broniących pierwsze miejsce okupuje Todor Salparow, który zanotował 2,31 obrony na set. Tuż za podium znalazł się Paweł Zatorski, z 1,77 obrony na set. Nasz libero zajął także wysokie, drugie, miejsce w statystyce najlepiej przyjmujących ze skutecznością 36%. Ustąpił miejsca tylko Ervinowi Ngapethowi, który lideruje w rankingu z 37,67% skutecznością przyjęcia.
Komplet wyników drugiej fazy mistrzostw świata
Serbia – Francja 3:2 (22:25, 26:24, 25:20, 18:25, 18:16)
USA – Kanada 3:1 (25:17, 25:14, 21:25, 25:17)
Brazylia – Australia 3:0 (25:21, 25:22, 25:15)
Holandia – Rosja 0:3 (17:25, 16:25, 21:25)
Bułgaria – Iran 3:0 (25:19, 28:26, 26:24)
Polska – Argentyna 2:3 (25:16, 19:25, 23:25, 25:23, 14:16)
Belgia – Słowenia 0:3 (26:28, 26:28, 19:25)
Włochy – Finlandia 3:0 (25:20, 25:18, 25:16)Iran – Kanada 2:3 (20:25, 25:20, 15:25, 25:23, 12:15)
Serbia – Argentyna 3:0 (25:18, 25:22, 25:22)
Australia – Belgia 0:3 (26:28, 26:28, 20:25)
Holandia – Finlandia 3:1 (25:19, 23:25, 25:16, 25:13)
Bułgaria – USA 0:3 (20:25, 20:25, 18:25)
Polska – Francja 1:3 (15:25, 18:25, 25:23, 18:25)
Słowenia – Brazylia 0:3 (22:25, 21:25,l 16:25)
Rosja – Włochy 3:2 (19:25, 25:18, 25:21, 19:25, 15:11)
Francja – Argentyna 3:1 (25:16, 25:20, 26:28, 25:19)
USA – Iran 3:0 (25:23, 26:24, 26:24)
Rosja – Finlandia 3:0 (25:17, 25:19, 25:22)
Słowenia – Australia 2:3 (25:23, 20:25, 25:19, 22:25, 11:15)
Bułgaria – Kanada 2;3 (19:25, 14:25, 25:21, 25:19, 10:15)
Polska – Serbia 3:0 (25:17, 25:16, 25:14)
Belgia – Brazylia 2:3 (25:22, 25:23, 19:25, 15:25, 12:15)
Włochy – Holandia 3:1 (16:25, 25:20, 27:25, 25:15)
Terminarz trzeciej fazy mistrzostw świata
środa (26.09)
17.00 Brazylia – Rosja
21.15 Włochy – Serbia
czwartek (27.09)
17.00 USA – Rosja
20.30 Polska – Serbia
piątek (28.09)
17.00 Brazylia – USA
21.15 Włochy – Polska

Renata Respondek
Dorota Kubieniec

Redakcja