Jak zrobić z Jasia Jana, czyli pięć kroków na wyszkolenie młodzieży

Praca z dziećmi to jedno z najbardziej wdzięcznych, ale też najbardziej odpowiedzialnych zadań. Jakich błędów nie popełnić, by nie zniechęcić dziecka do treningów, ale też nie doprowadzić do zaniedbań, które w późniejszym wieku bardzo trudno będzie nadrobić?

Jak z dzieciaka wyszkolić dobrego seniora? Jest na to kilka sposobów (fot. Facebook/MOS Wola Warszawa)
Jak z dzieciaka wyszkolić dobrego seniora? Jest na to kilka sposobów (fot. Facebook/MOS Wola Warszawa)

Pisaliśmy już o tym, jak ważne w pracy z dziećmi i młodzieżą jest kształtowanie ich osobowości i praca nad mentalnością. Nie ulega jednak wątpliwości, że kluczową sprawą jest ćwiczenie sprawności i techniki młodych sportowców. Jak więc osiągnąć podstawowe cele, a przy tym nie przesadzić z wymaganiami wobec młodych adeptów siatkówki?

Krok 1
Pozwolić dziecku wybrać

Młody człowiek powinien mieć prawo wyboru dyscypliny, którą chce trenować. Nie można go do niczego zmuszać. Swoją ulubioną aktywność wybierze tylko wtedy, gdy będzie miał możliwość spróbowania swoich sił w różnych sportach. Nie można więc odbierać mu do tego prawa.

– Sam trenowałem koszykówkę, hokej na lodzie, przez kilka lat piłkę nożną i siatkówkę, jednocześnie łącząc to wszystko z zajęciami w szkole muzycznej – mówi Tomasz Wasilkowski. – Zróżnicowanie bodźców i treningów zdecydowanie pomogło mi we wszechstronnym rozwoju. Posługując się tylko swoim przykładem, jestem zdecydowanie za wielodyscyplinarnym podejściem do sportu u najmłodszych – dodaje szkoleniowiec El Jaish.

Krzysztof Wójcik zwraca jednak uwagę na to, że siatkówka jest specyficzną i bardzo trudną technicznie dyscypliną sportu. Warto więc już od czwartej klasy szkoły podstawowej poświęcić się jej z większym zaangażowaniem. – Oczywiście rozwój ogólny cały czas musi iść z tym w parze – podkreśla trener MOS-u Wola Warszawa.

Niemniej warto pokazać dziecku różne drogi i pozwolić wybrać. W końcu kiedy, jeśli nie w młodości trzeba spróbować wszystkiego?

Krok 2
Od zabawy do sportu

Uprawianie sportu w każdym wieku powinno być przede wszystkim dobrą zabawą i podnosić poziom endorfin w organizmie. Pracując z młodymi trzeba jednak szczególną wagę przykładać do tego, by zajęcia były urozmaicone atrakcyjne i nie okazały się w efekcie nużącym i nudnym obowiązkiem.

– Zajęcia muszą być ukierunkowane na kształtowanie określonych nawyków ruchowych w możliwie jak najbardziej kreatywnej formie – podkreśla Patryk Gęsicki. – Bardzo ważne jest, aby ćwiczenia były odzwierciedleniem tego, co się dzieje na boisku. Moim zdaniem to klucz do osiągnięcia sukcesu niezależnie czy pracujemy z dziećmi, czy z dorosłymi – zaznacza twórca Technicznej Strony Siatkówki.

Dodaje, że warto również zwrócić uwagę na to, by trening nie został przegadny. – Między innymi z tego powodu powinniśmy używać tak zwanych słów kluczy, które informują podopiecznych o potrzebie zwrócenia uwagi na konkretne aspekty – sugeruje. – Jeśli tłumaczenie danego ćwiczenia wymaga dłuższego czasu, należy podzielić go na mniejsze segmenty. Uczniowie mają wówczas chwilę na skupienie się i praktyczne przeanalizowanie wskazówek – kwituje Gęsicki.

Mówiąc o treningu idealnym Tomasz Wasilkowski zwraca również uwagę na kwestię rywalizacji. W końcu nic tak nie napędza do pracy jak adrenalina. – W pracy z dziećmi bardzo dużą role mogą odgrywać różne przybory (hula-hoop, ringo, szarfy, materace itp.), które uatrakcyjniają zajęcia – podrzuca kolejną propozycję trener.

Konkludując, nie można popadać w rutynę! Nic tak nie zabija zapału młodego człowieka jak nudny trening.


Sprawdź, jak ćwiczyć współpracę w parach!

Krok 3
Nie skupiać się na wynikach

Technika, taktyka, fizyka? Nad czym pracować przede wszystkim? Najkrócej rzecz ujmując, żadnej z tych kwestii od samego początku nie można pomijać! Nie należy jednak w tym wszystkim gubić istoty sprawy. – Bieganiem wokół boiska nie poprawimy gry w piłkę nożną, podobnie jak chodzeniem dookoła stołu bilardowego nie udoskonalimy gry w bilard – mówi przekornie Tomasz Wasilkowski. – Oczywiście pewnych elementów np. przygotowania fizycznego nie jesteśmy w stanie zrobić poprzez siatkówkę, ale większość z nich można. W naszej dyscyplinie najważniejsza jest piłka i umiejętność jej kontrolowania – zaznacza trener.

Warto zwrócić uwagę na to, że zaniedbania w początkowym etapie szkolenia bardzo trudno później wyeliminować. Co więcej, w seniorskiej siatkówce najczęściej nie ma już czasu na takie zmiany. – Uważam, że przez lata technika zawodnika się nie zmienia. Różnica polega tylko na wysokości wyskoku, sile uderzenia i parametrach fizycznych – kontynuuje Wasilkowski. – Dlatego moim zdaniem, nie możemy uczyć innej techniki dzieci w wieku 7-10 lat niż tej, której będą potrzebować w wielu 11-13, kiedy np. piłka zacznie już latać szybciej – dodaje.

– Bardzo ważnym aspektem jest kształtowanie koordynacji i zadania tego typu powinny się znajdować w większości jednostek treningowych – podkreśla z kolei Patryk Gęsicki. Sugeruje przy tym, by dużo uwagi poświęcać również na właściwe wykonywanie ćwiczeń siłowych. – Błędem jest ich unikanie. Techniki tychże ćwiczeń należy uczyć od samego początku, wykorzystując sprzęt o mniejszej masie lub ciężar własnego ciała dziecka – sugeruje twórca Technicznej Strony Siatkówki.

Na tym etapie nie warto zbyt skupiać się na wyniku, gdyż nie on jest tutaj najważniejszy. – Rzeczywiste sukcesy w sporcie i maksymalne umiejętności powinny przyjść dopiero w wieku dorosłym – kwituje Gęsicki.


Zobacz, jak trenować z dziećmi poruszanie się po boisku

Krok 4
Nie przesadzaj!

–  Trzeba unikać zbyt wczesnego uczenia specjalistycznych elementów techniki siatkarskiej – podkreśla Krzysztof Wójcik pytany o najczęściej popełniane przez trenerów pracujących z dziećmi błędy. – Nie można pewnych rzeczy za wcześnie pokazywać czy wymagać ich wykonania – dodaje. – Trenerzy nastawieni głównie na rezultaty niekiedy przesadzają z intensywnością czy stopniem trudności zajęć. Poprzeczka powinna być zawieszona na tyle nisko, by dziecko mogło ją pokonać i na tyle wysoko, by zadanie stawało się wyzwaniem – uzupełnia Patryk Gęsicki.

– Jednym z podstawowych błędów jest pomijanie rozgrzewki przed treningiem i przechodzenie praktycznie od razu do ćwiczeń – wskazuje kolejny aspekt Patryk Gęsicki podkreślając, że skutkami takiego postępowania mogą być wszelkiego rodzaju kontuzje.

Ważne jest również indywidualne podejście do wszystkich dzieci. Każde z nich uczy się w innym tempie i nie zawsze znaczy to, że brak opanowania jakiegoś elementu świadczy o braku zaangażowania czy chęci nauki.

Na ciekawy aspekt zwraca również uwagę Tomasz Wasilkowski. – Wiem po sobie i po doświadczeniach wynikających z obserwacji pracy innych trenerów czy nauczycieli, że najgorsze jest robić z dziećmi to samo, co sami robiliśmy jako zawodnicy. To w większości do niczego nie prowadzi – zaznacza trener. – Sport się zmienia. Cały czas trzeba szukać. Trenerzy są jak sprzedawcy, dzieci-zawodnicy jak kupcy. Nie możemy im sprzedać Nokii 3310, jak za rogiem czeka iPhone. Nauczanie to rozpalanie ognia, a nie wypełnianie wiadra – porównuje.


Odbicia górne i dolne to siatkarski elementarz. Zobacz, jak nad nimi pracować!

Krok 5
Szkól zawodnika uniwersalnego

Zbyt wczesna specjalizacja jeszcze nikomu nie wyszła na dobre. Obecnie więc większość szkoleniowców od niej odchodzi i stara się wyszkolić zawodnika, który odnajdzie się w każdej sytuacji boiskowej.

– Moim zdaniem na początku dzieci powinny umieć w zasadzie wszystko – odpowiada jednoznacznie Krzysztof Wójcik. – Gdy zaczyna się gry w dwójkach, trójkach czy nawet czwórkach to nie moment na wybieranie sobie pozycji – dodaje sugerując, że najwcześniej o ćwiczeniu na konkretnej pozycji można myśleć na etapie młodzików.

Dodatkowym wyzwaniem jest fakt, że na wczesnym etapie szkolenia trudno przewidzieć, jak będzie rozwijać się dziecko i jaki ostatecznie osiągnie wzrost, więc przystosowywanie go do gry tylko na konkretnej pozycji byłoby dużym błędem. – Moim zdaniem o specjalizacji powinny decydować predyspozycje (fizyczne i techniczne) a nie tylko warunki fizyczne – uzupełnia tę kwestię Tomasz Wasilkowski.

– Najlepiej, gdy zawodnik potrafi jak najwięcej. Dobry trener będzie umiał zrobić z tego coś ekstra – kończy trener MOS-u Wola Warszawa.