Kadra Polski? Pomyłka. Moja pomyłka

Polskie siatkarki doskonale spisały się podczas turnieju Siatkarskiej Ligi Narodów w Bydgoszczy. Wszystkie trzy mecze rozstrzygnęły na swoją korzyść. Tym samym w tegorocznej edycji zmagań mają już na koncie szczęść zwycięstw.

Reprezentacja Polski w Bydgoszczy wygrała wszystkie spotkania (fot. FIVB)

Przed rozpoczęciem Siatkarskiej Ligi Narodów niewielu dawało polskim siatkarkom szanse na jakikolwiek sukces. Przyznam się bez bicia, że również byłam w tej grupie. Wydawało mi się, że zawodniczki powołane przez Jacka Nawrockiego nie zdołają postawić się wyżej notowanym drużynom i będą zbierać w zmaganiach srogie lanie. Tymczasem nic z tych rzeczy! Po turnee po świecie i całkiem niezłej postawie, Polki wróciły do ojczyzny i rozegrały świetny turniej.

Okazało się, że eksperymentalny skład trenera Nawrockiego, oparty w dużej mierze na młodych zawodniczkach, gra z ogromną determinacją, pokazuje wolę walki i coraz lepszą siatkówkę. To budujące i pocieszające, że szkoleniowiec zdołał wreszcie zbudować zespół. Zebrał grupę zawodniczek, która pokazuje, że jest drużyną i gra jak jeden team. Już dawno nie miałam takiego wrażenia, spoglądając na poczynania siatkarek występujących z orzełkiem na piersi.

Trzy zwycięstwa w Bydgoszczy to wreszcie doskonała wiadomość dla organizatorów Siatkarskiej Ligi Narodów w Polsce. Już od dawna polscy kibice nie mieli okazji podziwiać dobrze grających siatkarek. Nie da się ukryć, że miało to ogromny wpływ na frekwencję na ich spotkaniach. Umówmy się, nikt nie jest masochistą, by chodzić na mecze i wydawać pieniądze, będąc przekonanym, że mecz zakończy się porażką drużyny, którą przyszło się dopingować.

Mam nadzieję, że hala w Wałbrzychu wypełni się po brzegi, dzięki meczom w Bydgoszczy. Liczę również na to, że polska drużyna utrzyma dobrą dyspozycję i zdoła również w kolejnych trzech spotkaniach zwyciężyć. I na koniec jeszcze jedno. Zapewniam, że chcę mylić się w wypadku polskiej kadry jak najczęściej.

Renata Respondek

Słońce, sport i dobre jedzenie to moja recepta na szczęście. Miłośniczka gorącej Italii i kultury żydowskiej. Cenię ludzi szczerych, z męskim poczuciem humoru. Pijam kawę alternatywną lub espresso. Bez dodatków. Napisz do autorki: r.respondek@volleycafe.pl