Kto pojedzie do Tokio? Lepszy! Czyli kto?

Do igrzysk olimpijskich coraz bliżej, więc czas najwyższy poznać kolejne zespoły, które w lipcu będą walczyły o złoty krążek w Tokio. Europejski turniej mężczyzn odbędzie się już po raz trzeci w berlińskiej hali Max-Schmeling Halle od 5 do 10 stycznia.

Niemcy wierzą, że atut własnej hali przybliży ich do kwalifikacji olimpijskiej
(fot. VolleyCafe.pl)

Pierwsze turnieje kwalifikacyjne odbyły się w sierpniu ubiegłego roku. Z każdego z nich został wyłoniony jeden uczestnik igrzysk olimpijskich. Jako pierwsi do najważniejszej imprezy czterolecia zakwalifikowali się Rosjanie, Amerykanie, Brazylijczycy, Argentyńczycy, Włosi oraz Polacy. Miejsce w stawce zapewniony ma oczywiście gospodarz, czyli reprezentacja Japonii. Teraz nadszedł czas na kolejne zmagania. Z pięciu kolejnych turniejów kwalifikacyjnych wyłonione zostaną zespoły, które dostaną przepustkę na igrzyska.

Zawody odbędą się w: Santiago, gdzie zmierzą się Chile, Kolumbia, Peru i Wenezuela, Kairze, gdzie rywalizować będzie Algieria, Kamerun, Egipt, Ghana i Tunezja, Vancouver, gdzie zagrają Kanada, Kuba, Meksyk i Portoryko oraz Jiangmen, gdzie w dwóch grupach powalczą Iran, Chińskie Tajpej, Chiny, Kazachstan, Australia, Korea Południowa, Katar i Indie. Europejskie zmagania będą toczyły się w Berlinie.

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, tylko jedna do Tokio

Zawody w Berlinie zapowiadają się niezwykle emocjonująco. Śmiało można nazwać je małymi mistrzostwami Europy. W stawce znalazło się trzech z czterech półfinalistów ubiegłorocznego czempionatu Starego Kontynentu. – To trochę jak mistrzostwa Europy – potwierdza Lukas Kampa, zaznaczając, że kwalifikacje olimpijskie są znacznie trudniejsze. – W innych turniejach możesz być drugi lub trzeci i być zadowolonym, w tym liczy się tylko zwycięstwo. Do tego trwa tylko sześć dni, to bardzo krótko – dodaje niemiecki rozgrywający.

Siatkarze już po raz trzeci w historii spotkają się w  Max-Schmeling Halle. Rywalizować będzie osiem drużyn, ale tylko jedna z nich może być 100% pewna olimpijskiej rywalizacji. Ten obiekt to wyjątkowe miejsca dla niemieckich siatkarzy. – To trzecia z rzędu kwalifikacja olimpijska, w której gramy i mam prawie same dobre wspomnienia – podkreśla Kampa.

Europejskie kwalifikacje do igrzysk olimpijskich to małe mistrzostwa Europy
(fot. VolleyCafe.pl)

– Zawsze graliśmy tam bardzo dobrze, a atmosfera była wyjątkowa. Mam nadzieję, że tym razem wraz z publicznością zbudujemy wspaniały klimat, a ostatecznie wspólnie będziemy świętować zwycięstwo – dodaje zawodnik Jastrzębskiego Węgla.

Drużyny zostały podzielone na dwie grupy. Dwa najlepsze zespoły z każdej z nich awansują do półfinału turnieju. W pierwszej grupie rywalizować będą gospodarze – Niemcy, Słowenia, Belgia i Czechy. W drugiej natomiast walczyć będą Serbia, Francja, Bułgaria oraz Holandia.

Eksperci faworytów upatrują w grupie B, która wydaje się znacznie silniejsza. Słoweńcy jednak choćby podczas mistrzostw Europy pokazali, że nie poddadzą się jeszcze przed startem rywalizacji. Z wielkimi nadziejami do zawodów podchodzą również reprezentanci Niemiec. – Moim zdaniem mamy duże szanse na zwycięstwo w grupie. Wiele osób uważa, że ​​mamy łatwiejszą grupę. Nie możemy jednak lekceważyć żadnego przeciwnika – uważa Christian Fromm.

W berlińskim turnieju nic nie jest przesądzone, zwłaszcza, że czasu na przygotowania zespoły nie miały zbyt wiele. Drużyny podejdą do rywalizacji niemal „z marszu”, jako, że są w trakcie rozgrywek klubowych. – Ci, którzy nie musieli rozgrywać meczów ligowych w Boże Narodzenie dostali 2-3 dni wolnego. Następnie spotkaliśmy się i musieliśmy wykorzystać dosłownie każdą sekundę sesji treningowych, aby szybko wdrożyć pomysły naszego trenera – zdradził Christian Fromm. – To nie jest codzienna sytuacja – wtóruje mu Kampa.  – Jesteśmy z tym zespołem od trzech lat, więc znalezienie twojego rytmu nie trwa długo – kwituje.

Miejmy nadzieję, że kwalifikacje olimpijskie przyniosą spore emocje i będą preludium do tego, co czeka nas już latem.

Terminarz fazy grupowej turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Berlinie:

5.01 (niedziela)
13.30 Francja – Serbia
16.30 Słowenia – Belgia
19.30 Czechy – Niemcy

6.01 (poniedziałek)
14.00 Holandia – Serbia
17.00 Bułgaria – Francja

20.10 Belgia – Niemcy

7.01 (wtorek)
14.00 Bułgaria – Holandia
17.00 Belgia – Czechy
20.10 Niemcy – Słowenia

8.01 (środa)
14.00 Francja – Holandia
16.00 Belgia – Niemcy
19.30 Bułgaria – Holandia