LŚ: Iran zadziwia świat, Polacy odzyskują nadzieję, Holandia liderem grupy C

Niespodziewane  porażki grupowych rywali biało-czerwonych sprawiły, że Polacy nadal mają realną szansę na awans do Final Six Ligi Światowej.

Reprezentacja Iranu świętuje zwycięstwo 3:1 nad Italią (fot. FIVB)
Reprezentacja Iranu świętuje zwycięstwo 3:1 nad Italią (fot. FIVB)

Aktualnie podopieczni Andrei Anastasiego są na piątym miejscu w grupie A z dorobkiem tylko ośmiu punktów, ale podobnie jak Bułgaria, Brazylia i USA rozegrali sześć spotkań. Francja oraz Argentyna mają na swoim koncie osiem meczów. Po ostatniej kolejce naszą sytuację w tabeli znacząco poprawiła strata przez Brazylijczyków aż czterech punktów w pojedynkach z Francją (wygrana Canarinhos 3:2 i przegrana 1:3) oraz jedna porażka Bułgarów z USA 0:3. Tym samym nadal mamy matematyczne szanse na grę w finale.

Jeżeli zgarniemy całą pulę w pozostałych pojedynkach (dwa mecze z USA i dwa z Bułgarią), a Canarinhos w kolejnych spotkaniach z Amerykanami stracą sześć oczek, to mamy nawet szansę na pierwsze miejsce w grupie z rezultatem dwudziestu punktów. Nawet jeżeli ekipa Rezende wygrałaby wszystkie pozostałe mecze (w przypadku, gdy my zrobimy to samo), to wówczas Polacy skończą fazę interkontynentalną na drugiej pozycji – również premiowanej awansem do Final Six.

Podsumowując: nie musimy się oglądać na innych, pod warunkiem, że będziemy wszystko wygrywać. Nawet zwycięstwa 3:2 mogą być kluczowe w ostatecznym rozrachunku, choć wówczas najprawdopodobniej znów musielibyśmy śledzić wyniki pozostałych meczów w grupie.

Włosi przegrywają z Iranem, ale nadal są liderem

W cieniu perypetii Polaków niesamowite rzeczy dzieją się w grupie B. Największą niespodzianką była porażka Włochów w starciu ze sklasyfikowanym według rankingu FIVB na czternastym miejscu Iranem.  W drugim meczu z tym samym rywalem Włosi oddali przeciwnikom jeden punkt, wygrywając 3:2. Iran, podobnie jak Polska, zajmuje piąte miejsce z dorobkiem siedmiu punktów.

Italia nadal okupuje pierwszą lokatę w grupie (17 punktów), ale po piętach depczą jej Rosjanie, którzy przegrali w niedzielę 1:3 z będącą na ostatnim miejscu Kubą (w rankingu FIVB szósta pozycja).

Czwarta kolejka w grupie B pokazała, że trafiły na siebie zespoły w podobnej formie – w  pierwszej rundzie wygrywali Irańczycy, Rosjanie i Niemcy, zaś w rewanżach rozgrywanych w ten sam weekend Kubańczycy, Włosi i Serbowie.

Holandia i Kanada najbliżej Final Six

Reprezentacje w grupie C rozegrały już pięć kolejek a niespodziewany lider tabeli to Holandia, która jest najniżej sklasyfikowanym przez FIVB zespołem biorącym udział w tegorocznej Lidze Światowej (trzydzieste szóste miejsce). Kanadyjczycy mają tyko jeden punkt straty do Holendrów, więc walka o pierwsze miejsce będzie zacięta, bo z grupy C do finału trafi tylko jeden zespół. Stawkę uzupełni Argentyna, która jest gospodarzem Final Six.

W tegorocznej Lidze Światowej oglądamy emocjonujące spotkania i trudno przewidzieć wyniki. Po pierwsze dlatego, że mamy wyrównane grupy, po drugie drużyny po roku olimpijskim grają w nowych składach oraz po trzecie ekipy w większości prezentują niestabilną formą i grają w kratkę. W żadnej z grup nie ma wyraźnego lidera, mimo że faza interkontynentalna zmierza ku końcowi. To w dużej mierze pokłosie nowego systemu rozgrywania pierwszego etapu rozgrywek i potwierdzenie, że ten pomysł sprawdził się.

Magdalena Gajek

Idę w prawo lub w lewo, nigdy pomiędzy. Wiem, że tym sposobem zrealizuje plany zapisane skrupulatnie w kalendarzu 🙂 Nie lubię mieć zbyt dużo wolnego czasu. Piję kawę z mlekiem. Obowiązkowo słodką! Napisz do autorki: m.gajek@volleycafe.pl