„Menedżer sportu”, czyli lektura nie tylko dla menedżerów

Pod koniec 2018 roku światło dzienne ujrzała książka Bartosza Górskiego, byłego prezesa Asseco Resovii Rzeszów, obecnie związanego z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. Publikacja skupia się na – co zrozumiałe – kulisach zarządzania i finansowania drużyną, ale jest skarbnicą wiedzy nie tylko dla managerów sportowych, ale także kibiców, którzy mogą spojrzeć na złożoność problemów i kwestii, które pojawiają się podczas budowania i utrzymania zespołu.

Menedżer sportu to książka autorstwa Bartosza Górskiego o zarządzaniu klubem siatkarskim (fot. archiwum własne)

Gdyby w skrócie chcieć opisać książkę Bartosza Górskiego, wypadałoby napisać „dogłębna i bardzo szczegółowa analiza konkretnego przypadku zarządzania klubem sportowym”. To pozycja niezwykle merytoryczna, pokazująca na czym polega praca managera i prezesa klubu, ale także trenerów i każdego członka sztabu szkoleniowego. Doświadczenie zawodowe Górskiego jest wystarczającym dowodem na to, by mieć pewność, że wiedza, która płynie z lektury jest poparta latami pracy w klubie o najwyższym standardzie i ogromną liczbą przykładów, problemów czy zagadnień, z którymi zarządzający muszą sobie radzić na co dzień.

Nie jest to książka tylko dla managerów, agentów czy ludzi, którzy wiążą swoją przyszłość z pracą przy organizacji eventów sportowych. To również lektura, z której dużo wiedzy wyciągnie kibic siatkówki, uświadamiając sobie, jak wygląda praca przy zamykaniu składu i budżetu na każdy sezon, organizacji dnia meczowego czy rozkładu obowiązków. Górski pozwala zajrzeć nam za kulisy pracy jako manager Asseco Resovii Rzeszów i choć pracuje na konkretnym przykładzie, książka jest uniwersalna, bowiem każdy – niezależnie od profesji czy preferencji kibicowskich – może sobie podaną wiedzę przełożyć na swój grunt.

Należy jednak zastrzec, że lektura wymaga od czytelnika dużej uwagi i choć czyta się ją przyjemnie i nie zauważa się uciekających w szybkim tempie kolejnych kartek, warto zatrzymać się co kilka stron, by przekazaną wiedzę ugruntować, przyswoić i poddać analizie. I tutaj powinnam wspomnieć o jednej z niewielu wad, jaką udało mi się znaleźć. Książka, nawet jeśli autor zakłada, że trafi do konkretnej grupy docelowej, powinna zawierać wyjaśnienia wszystkich terminów czy skrótów, które niekoniecznie nawet muszą, ale czasem mogą być niejasne. Zdarzały się natomiast skróty czy terminy niewyjaśniane bądź opatrzone przypisem na kolejnych kartkach, co zmusza czytelnika do przerwania linearnej lektury tekstu i „skakania” między przypisami bądź definicjami wyszukanymi w internecie.

Choć od premiery książki Bartosza Górskiego minęło ponad pół roku, a świat sportu dynamicznie się zmienia, to o wartości lektury niech świadczy fakt, że mimo nowych wyzwań zawodowych autora i zawirowań na stanowisku prezesa Asseco Resovii Rzeszów, książka nie traci na uniwersalności, bowiem autor nie podaje czytelnikowi gotowego przepisu na to, jak stworzyć topowy klub siatkarski, ale pokazuje istotne elementy, które mają wpływ na budowanie drużyny, klubu i otoczki sportowej.