Onico skazane na „nico”. Krajobraz po fazie zasadniczej PlusLigi

Zakończyła się faza zasadnicza PlusLigi. Już dawno decydujące spotkania nie przyniosły aż takiej dawki emocji. Do ostatniej piłki decydowały się losy awansu do czołowej szóstki oraz utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Onico Warszawa wypada z walki o medal (fot. VolleyCafe.pl)

Ostatnia kolejka PlusLigi i niemal wszystkie mecze „o coś”. Za nami niesamowite zakończenie fazy zasadniczej. Ostatecznie w walce o medale pozostały ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, PGE Skra Bełchatów, Trefl Gdańsk, Asseco Resovia Rzeszów, Indykpol AZS Olsztyn i Jastrzębski Węgiel. Z najwyższą klasą rozgrywkową żegnają się Dafi Społem Kielce i BBTS Bielsko Biała, a o utrzymanie powalczą MKS Będzin i Łuczniczka Bydgoszcz.

Kędzierzyńsko-bełchatowski walec

ZAKSA i PGE Skra absolutnie zdominowały fazę zasadniczą PlusLigi. Zwłaszcza obrońcy tytułu bardzo długo pozostawali niepokonani. Ostatecznie obie drużyny zwyciężały 25 razy, zapisując na swoim koncie po 81 wygranych setów. Kędzierzynianie uzbierali w efekcie 75 punktów, a bełchatowianie 72 „oczka”.

Statystyki dobitnie pokazują, że nic tak bardzo nie liczy się w siatkówce jak atak. Trzy zespoły sklasyfikowane na czele tabeli uzyskały w tym elemencie najlepszy wynik na koniec fazy zasadniczej. PGE Skra Bełchatów na poziomie 53,34%, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 52,57% zaś Trefl Gdańsk 52,40%. Ogromnym atutem bełchatowskiej drużyny był również serwis (1,98 asa na set). W tym aspekcie wielkie brawa należą się Mariuszowi Wlazłemu – liderowi rankingu zagrywających na koniec sezonu.

Onico gra o nic

10 zwycięstw wystarczyło, by utrzymać się w PlusLidze (fot. VolleyCafe.pl)

Warszawska drużyna była jedną z najbardziej chwalonych przez ekspertów w fazie zasadniczej. Tymczasem okazało się, że dwa słabsze mecze na koniec rundy zasadniczej zaważyły na ocenie całego sezonu. Z perspektywy 30. rozegranych kolejek i tego, co podopieczni Stephana Antigi w nich pokazali, 7. miejsce w tabeli to zdecydowanie wynik poniżej oczekiwań. Okazało się, że zaledwie jeden punkcik zaważył o tym, że stołeczny team nie powalczy o medal.

Co ciekawe, Onico wygrało w fazie zasadniczej 20 spotkań, czyli o jedno więcej niż Asseco Resovia Rzeszów i Indykpol AZS Olsztyn oraz o dwa więcej niż Jastrzębski Węgiel. Interesujące jest również to, że wcale nie pięciosetówki okazały się gwoździem do trumny warszawskiej drużyny, która w sumie rozegrała ich osiem, odnosząc sześć zwycięstw i notując dwie porażki (olsztynianie zagrali 10 tie-breaków, 5 wygrali, 5 przegrali; jastrzębianie zaś dziewięć meczów kończyli w ostatniej odsłonie, wygrywając tylko trzy razy).

Magiczna „10”

Dziesięć zwycięstw wystarczyło Stoczni Szczecin, by utrzymać się w lidze. Taki sam wynik uzyskał MKS Będzin. Ekipa z Zagłębia zgromadziła jednak pięć punktów mniej i będzie rywalizować w barażach, podobnie jak Łuczniczka Bydgoszcz, która zwyciężyła o trzy mecze mniej. Najniżej sklasyfikowany zespół Dafi Społem Kielce zdołał zanotować zaledwie cztery wygrane i uzbierał w sumie 15 punktów. Z ligą żegna się również BBTS Bielsko-Biała, który zwyciężał sześciokrotnie i nazbierał 19 „oczek”.

Kielecka drużyna spędziła w najwyższej klasie rozgrywkowej osiem sezonów, wygrywając 71 meczów i przegrywając 164 spotkania. BBTS Bielsko-Biała żegna się z PlusLigą po sześciu sezonach. W sumie zanotowali 42 zwycięstwa i 125 porażek.

Mistrzowska drużyna

Damian Schulz wywalczył w bieżącym sezonie najwięcej statuetek MVP (fot. VolleyCafe.pl)

Bardzo ciekawie kształtuje się drużyna marzeń fazy zasadniczej PlusLigi. Według statystyk w podstawowym składzie drużyny idealnej wyszłoby dwóch przedstawicieli Trefla Gdańsk – Piotr Nowakowski i Damian Schulz oraz Benjamin Toniutti z ZAKSY, Bartosz Bednorz z PGE Skry, Wojciech Żaliński z Cerradu Czarnych Radom, Jakub Kochanowski z Indykpolu AZS-u Olsztyn oraz Taichiro Koga z Aluronu Virtu Warty Zawiercie.

Na mistrzowskiej ławce rezerwowych zasiedliby z kolei Paweł Zatorski, Maurice Torres i Sam Deroo z Kędzierzyna, Marcin Janusz z Bełchatowa, David Smith z Zawiercia, Dmytro Teryomenko z Radomia oraz Salvador Hidalgo Oliva z Jastrzębia.

Ciekawostką jest fakt, że najwięcej, bo 8 statuetek MVP w minionych 30. spotkaniach zgarnął Damian Schulz (Trefl Gdańsk), po 7 razy wyróżnieni zostali Mariusz Wlazły (PGE Skra Bełchatów), Maciej Muzaj (Jastrzębski Wegiel) i Łukasz Kaczmarek (Cuprum Lubin). Najlepszym punktującym fazy zasadniczej był Jan Hadrava z Indykpolu AZS-u Olsztyn (autor 567 punktów), wyprzedzający Łukasza Kaczmarka (549 pkt) i Macieja Muzaja (509 pkt).

Królami bloku byli Jakub Kochanowski, Piotr Nowakowski i Grzegorz Kosok (Jastrzębski Węgiel). W polu serwisowym doskonale radzili sobie wspomniany już Mariusz Wlazły oraz Salvador Hidalgo Oliva i Dmytro Teryomenko. W przyjęciu natomiast najlepiej spisywali się Marcin Wika (Stocznia Szczecin), Tomasz Fornal (Cerrad Czarni Radom) i Michał Ruciak (Stocznia Szczecin).

Decydujące starcie

Już w środę (18.04) następne starcia w PlusLidze. W rywalizacji ćwierćfinałowej Jastrzębski Węgiel będzie walczył z Treflem Gdańsk zaś Indykpol AZS Olsztyn zmierzy się z Asseco Resovią Rzeszów. Na półfinałowych przeciwników oczekują ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i PGE Skra Bełchatów.

W dwumeczu o siódme miejsce powalczą Onico Warszawa i Cuprum Lubin. Dziewiąte miejsce będzie stawką rywalizacji Aluronu Virtu Warty Zawiercie z Cerradem Czarnymi Radom. O jedenastą lokatę na zakończenie sezonu będą rywalizować Stocznia Szczecin i GKS Katowice. O szczęśliwą trzynastkę zagrają Łuczniczka Bydgoszcz i MKS Będzin.

Renata Respondek

Słońce, sport i dobre jedzenie to moja recepta na szczęście. Miłośniczka gorącej Italii i kultury żydowskiej. Cenię ludzi szczerych, z męskim poczuciem humoru. Pijam kawę alternatywną lub espresso. Bez dodatków. Napisz do autorki: r.respondek@volleycafe.pl