Polacy liderem. Pora podbić świat

Za nami dwa tygodnie zmagań w Siatkarskiej Lidze Narodów siatkarzy. Polacy mają na koncie pięć zwycięstw i jedną porażkę i są liderami klasyfikacji generalnej. 

Polscy kibice mają powody do zadowolenia po dwóch weekendach Siatkarskiej Ligi Narodów (fot. FIVB)

Sześć meczów i pięć zwycięstw to statystyka Polaków w tegorocznej Siatkarskiej Lidze Narodów. Jedynym pogromcą Biało-Czerwonych są do tej pory Niemcy. Pozwala to polskiej drużynie przodować w klasyfikacji generalnej, tuż przed Brazylijczykami i Amerykanami. Stawkę po dwóch weekendach rozgrywek zamyka reprezentacja Korei Południowej, która do tej pory zdołała ugrać zaledwie punkcik.

Zespołowość

Drugi weekend w Siatkarskiej Lidze Narodów rozpoczął się od potyczki polsko-francuskiej. Trójkolorowi przyjechali do Łodzi w mocno przetrzebionym składzie i odbiło się to wyraźnie na ich postawie boiskowej. Podopieczni Vitala Heynena rozegrali kolejny bardzo dobry mecz i nie pozostawili rywalom złudzeń co do tego, kto w tej konfrontacji jest lepszy. Po trzech setach Biało-Czerwoni dopisali na swoje konto kolejne zwycięstwo.

Blok był elementem, który wyraźnie przemawiał w tym meczu na korzyść polskiej drużyny. Polacy zdobyli w tym elemencie aż 11 „oczek” przy zaledwie czterech punktach rywali. Co bardzo ważne, również statystyka błędów przemawia na korzyść podopiecznych Vitala Heynena. Francuzi pomylili się sześć razy więcej.

Zespołowość – to charakteryzowało polski zespół w piątkowym spotkaniu. Zdobycze punktowe rozkładały się bardzo równo. Michał Kubiak, Jakub Kochanowski i Bartosz Kurek to siatkarze, po akcjach których najczęściej punkt pojawiał się na tablicy wyników. Zdobyli kolejno 12, 11 i 10 punktów.

Skuteczność

W sobotę naprzeciwo Polaków stanęła reprezentacja Chin. Zespół prowadzony przez byłego selekcjonera reprezentacji Polski Raula Lozano nie znalazł argumentów, by przeciwstawić się Biało-Czerwonym. Jedynie w trzeciej odsłonie siatkarze z Kraju Środka zdołali przekroczyć granicę 20 „oczek”. Po błyskawicznej trzysetówce łódzka Atlas Arena mogła być usatysfakcjonowana piątym zwycięstwem swoich ulubieńców.

Raul Lozano nie zdołał znaleźć sposobu na Polaków (fot. FIVB)

38:31 w ataku, 10:2 w bloku i 9:3 w asach serwisowych. Polacy absolutnie zdominowali rywali, którzy nie znaleźli sposobu na przeciwstawienie się dobrze dysponowanym polskim siatkarzom. O tym, że wszystko w tym meczu leżało po stronie polskiej drużyny świadczy również statystyka błędów. Chińczycy częściej mogli cieszyć się z prezentów składanych im przez ekipę gospodarzy (21:17).

Artur Szalpuk był zdecydowanym liderem polskiej drużyny w starciu z Chińczykami. Polski skrzydłowy skończył aż 70% akcji w ataku i dorzucił dwa punkty w polu serwisowym. Na wyróżnienie zasługuje również Jakub Kochanowski, którego blok może chińskim atakującym śnić się po nocach.

Kryzys

W niedzielę polskiej drużynie przytrafił się kryzys. Niemcy wykorzystali go bezlitośnie i pozwolili sobie tylko na jednego seta słabości. Siatkarze prowadzeni przez Andreę Gianiego rozpoczęli mecz wyśmienicie. W dwóch pierwszy partiach absolutnie dominowali na boisku. W dalszej części meczu Polacy odrodzili się, jednak sił starczyło im tylko na wygranie jednej odsłony i doprowadzenie do emocjonującej końcówki w kolejnej.

Słodko-gorzkie humory po trzech meczach w Atlas Arenia (fot. FIVB)

Mecz błędów – tak najkrócej możnaby podsumować polsko-niemiecką rywalizację w Łodzi. Zespoły myliły się łącznie aż 72 razy (!), co na czterosetowy mecz jest bardzo niechlubnym osiągnięciem.  Niemniej wszystkie elementy siatkarskiego rzemiosła przemawiały na korzyć siatkarzy znad Renu. Wygrali: 41:39 w ataku, 12:9 w bloku i 6:4 w polu serwisowym.

Michał Kubiak był bezwzględnym liderem polskiej drużyny w niedzielnej potyczce i chyba jedynym siatkarzem, który po meczu z Niemcami zasługuje na brawa.  Doświadczony skrzydłowy dobrze radził sobie w ataku, blokował rywali i był skuteczny w polu serwisowym. Łącznie zapisał na swoim koncie 21 „oczek”. Bardzo dobry mecz po niemieckiej stronie zanotował Lukas Kampa, który świetnym rozegraniem poprowadził swój team do zwycięstwa, posyłając na koniec asa serwującego.

Prowadzenie

Po dwóch weekendach zmagań polscy kibice mogą być w bardzo dobrych nastrojach, gdyż Polacy prowadzą w klasyfikacji generalnej z piętnastoma punktami na koncie. Podobnym osiągnięciem może pochwalić się tylko reprezentacja Brazylii. Z bardzo dobrej strony pokazują się również Amerykanie, którzy z 14 „oczkami” na koncie sklasyfikowani są na najniższym stopniu podium.

Po wyśmienitej grze w pierwszych trzech meczach loty znacznie obniżyli siatkarze z Włoch, którzy zanotowali znaczny spadek w klasyfikacji generalnej po dwóch porażkach odniesionych w argentyńskim San Juan. Znacznie poniżej oczekiwań grają jak do tej pory Bułgarzy i Irańczycy, którzy plasują się dopiero w drugiej dziesiątce.

Po dwóch tygodniach rywalizacji w Polsce podopieczni Vitala Heynena udają się w podróż po świecie. Na początku zagrają w Osace. Ich przeciwnikami będą Włosi, Japończycy i Bułgarzy. Polski selekcjoner zdecydował się na zmiany personalne i na urlop pojedzie m.in. Michał Kubiak. Szansę na pokazanie się dostanie Marcin Komenda.

Komplet wyników w drugim weekendzie Siatkarskiej Ligi Narodów:

Polska – Francja 3:0 (25:19, 25:20, 25:22)
Australia – Rosja 1:3 (18:25, 19:25, 25:18, 22:25)
Japonia – USA 2:3 (25:23, 25:13, 18:25, 20:25, 10:15)
Chiny – Niemcy 1:3 (25:23, 18:25, 22:25, 21:25)
Bułgaria – Serbia 2:3 (17:25, 25:23, 25:21, 21:25, 14:16)
Brazylia – Korea 3:0 (25:21, 25:19, 25:19)
Kanada – Włochy 3:1 (22:25, 27:25, 25:23, 25:16)
Argentyna – Iran 2:3 (25:21, 22:25, 22:25, 26:24, 9:15)

Brazylia – Japonia 3:0 (26:24, 25:19, 25:20)
Polska – Chiny 3:0 (25:19, 25:18, 25:21)
Rosja – Serbia 2:3 (25:20, 23:25, 23:25, 25:22, 12:15)
Korea – USA 0:3 (23:25, 21:25, 11:25)
Niemcy – Francja 0:3 (21:25, 18:25, 23:25)
Bułgaria – Australia 0:3 (23:25, 23:25, 24:26)
Iran – Włochy 0:3 (23:25, 18:25, 20:25)
Argentyna – Kanada 1:3 (22:25, 18:25, 26:24, 23:25)

Korea – Japonia 2:3 (29:27, 19:25, 25:16, 26:28, 12:15)
Polska – Niemcy 1:3 (18:25, 21:25, 25:21, 25:27)
Serbia – Australia 3:2 (25:23, 25:19, 20:25, 25:27, 15:9)
Brazylia – USA 3:2 (21:25, 20:25, 25:19, 25:20, 20:18)
Francja – Chiny 2:3 (25:16, 22:25, 21:25, 25:16, 13:15)
Bułgaria – Rosja 0:3 (17:25, 15:25, 21:25)
Iran – Kanada 1:3 (23:25, 22:25, 25:21, 21:25)
Argentyna – Włochy 3:0 (25:19, 33:31, 25:20)

Klasyfikacja generalna:
1. Polska 15 pkt, 5 zwycięstw
2. Brazylia 15 pkt, 5 zwycięstw
3. USA 14 pkt, 5 zwycięstw
4. Rosja 13 pkt, 4 zwycięstwa
5. Francja 13 pkt, 4 zwycięstwa
6. Kanada 12 pkt, 4 zwycięstwa
7. Włochy 11 pkt, 4 zwycięstwa
8. Serbia 9 pkt, 4 zwycięstwa
9. Japonia 9 pkt, 3 zwycięstwa
10. Chiny 6 pkt, 2 zwycięstwa
11. Bułgaria 6 pkt, 2 zwycięstwa
12. Niemcy 6 pkt, 2 zwycięstwa
13. Iran 5 pkt, 2 zwycięstwa
14. Argentyna 5 pkt, 1 zwycięstwo
15. Australia 4 pkt, 1 zwycięstwo
16. Korea Południowa 1 pkt, 0 zwycięstw

Renata Respondek

Słońce, sport i dobre jedzenie to moja recepta na szczęście. Miłośniczka gorącej Italii i kultury żydowskiej. Cenię ludzi szczerych, z męskim poczuciem humoru. Pijam kawę alternatywną lub espresso. Bez dodatków. Napisz do autorki: r.respondek@volleycafe.pl