Polki błysnęły w Holandii i są w czwórce

Reprezentacja Polski z wyśmienitej strony pokazała się w Apeldoorn. Podopieczne Jacka Nawrockiego w drugim tygodniu Siatkarskiej Ligi Narodów były niepokonane, zwyciężając z Bułgarią, Brazylią i Holandią.

Polki bez porażki w drugim weekendzie Siatkarskiej Ligi Narodów (fot. FIVB)

Po całkiem niezłym turnieju w Opolu, gdzie Polki pokonały reprezentację Tajlandii i Niemiec i poległy w starciu z Włoszkami, przyszła pora na zmagania w Apeldoorn. Zawody w Holandii były bardzo silnie obstawione i przed pierwszym gwizdkiem sędziego mało kto mógł przewidywać, że to podopieczne Jacka Nawrockiego zakończą drugi tydzień rywalizacji bez porażki na koncie.

Złe dobrego początki

Pierwszymi przeciwniczkami Polek była reprezentacja Bułgarii. Zawody nie zaczęły się dla podopiecznych Jacka Nawrockiego najlepiej i pierwszy set padł łupem przeciwniczek. Okazało się jednak, że to było wszystko na co było stać siatkarki z Bałkanów, gdyż trzy kolejne odsłony należały już do Biało-Czerwonych. Polskie zawodniczki z każdym kolejnym setem spisywały się coraz lepiej i w efekcie w czwartej części meczu pozwoliły ekipie przeciwnej wywalczyć zaledwie 17 „oczek”.

Atak, atak i jeszcze raz atak. To ten element był największym atutem polskich siatkarek, co doskonale obrazuje statystyka tego meczu. Polki wywalczyły na siatce aż 69 „oczek” przy odpowiednio 53 punktach ekipy bułgarskiej. W pozostałych elementach zestawienie statystyczne wygląda już bardzo porównywalnie. W bloku było 12:11 dla Biało-Czerwonych, w polu serwisowym 3:2 dla Bułgarek. Siatkarki z nad Wisły oddały przeciwniczkom o dwa punkty więcej po błędach.

Malwina Smarzek show – tak najkrócej można podsumować ten mecz. Polska atakująca zapisała na swoim koncie niebagatelną liczbę 42 (!) punktów i była zdecydowaną liderką. 36 „oczek” wywalczyła w ataku (na 71 prób), do tego dorzuciła 5 punktowych bloków i asa serwisowego. Z bardzo dobrej strony pokazała się również Natalia Mędrzyk, która zakończyła spotkanie z 18 punktami na liczniku.

Na to zwycięstwo trzeba było czekać dziesięciolecia

Reprezentacja Polski pokonująca Brazylię – na taki obrazek kibice żeńskiej siatkówki musieli czekać niemal pół wieku! I nie można po tym meczu powiedzieć „udało się”. One nie dość, że to odniosły zwycięstwo, to zrobiły to zasłużenie, pokazując na boisku zdecydowanie lepszą grę. Dość powiedzieć, że w zasadzie ta potyczka powinna zakończyć się trzysetową wygraną Biało-Czerwonych. Ostatecznie podopieczne Jacka Nawrockiego potrzebowały tie-breaka, ale niemniej dokonały niemożliwego i zupełnie nie jest istotne czy do Apeldoorn przyjechał pierwszy, drugi czy trzeci kanarkowy garnitur.

Malwina Smarzek była liderką polskiej drużyny w Apeldoorn (fot. FIVB)

W starciu z tak silną we wszystkich elementach drużyną jak Brazylia trzeba pokazać wysoką skuteczność w ataku i to doskonale udało się Polkom, które zdobyły w tym elemencie aż siedem punktów więcej. Ale to nie wszystko, bo polski team bardzo dobrze spisywał się również w bloku (16:13) i polu serwisowym (7:6). W zasadzie wszystko w tym meczu było w rękach polskiej drużyny. Gdyby udało jej się wyeliminować proste błędy, ten mecz zakończyłby się znacznie wcześniej. Niemniej oddały za darmo aż siedem „oczek” więcej niż przeciwniczki.

Co prawda również w tym meczu najczęściej wybieraną przez rozgrywającą opcją była Malwina Smarzek, która zakończyła mecz z 31 punktami na koncie, ale warto zauważyć, że w tym spotkaniu rozkład sił był znacznie bardziej zrównoważony. Swoją szansę do pokazania się w wyjściowej szóstce doskonale wykorzystała Magdalena Stysiak, która wywalczyła w sumie 18 „oczek”. Do walki bardzo czynnie włączyły się również środkowe. Agnieszka Kąkolewska świetnie serwowała i atakowała, zdobywając 14 punktów, a Klaudia Alagierska dorzuciła kolejnych 6.

I nie ma mocnych

Na deser polskim siatkarkom przyszło mierzyć się z Holenderkami. Nie da się ukryć, że to przeciwniczki były faworytkami tej konfrontacji. Biało-Czerwone jednak nic sobie z tego nie zrobiły i rozpoczęły mecz z wysokiego C. W partii otwarcia podopieczne Jacka Nawrockiego zdemolowały rywalki, pozwalając im na ugranie zaledwie 13 „oczek”. W kolejnych odsłonach sytuacja wyrównała się, jednak finalnie to Polska mogła cieszyć się z trzeciego w tym turnieju zwycięstwa.

Czym Biało-Czerwone pokonały Holandię? Na szczególną uwagę zasługują dwie rubryki analizy statystycznej – blok (16:9) i zagrywka (9:1). W ataku zespoły prezentowały się niemal identycznie (44:45). Powalająca dla Holenderek jest z kolei statystyka błędów. W czterosetowym meczu Pomarańczowe oddały aż 31 punktów, przy 20 pomyłkach popełnionych przez polski team.

Po sześciu meczach Polki sklasyfikowane są na czwartym miejscu Siatkarskiej Ligi Narodów (fot. FIVB)

Chyba nikogo nie zdziwi fakt, że również w tym meczu liderką polskiej drużyny była Malwina Smarzek. W ostatnim meczu w Apeldoorn popularna Mali zapisała na swoim koncie 23 „oczka”. Kroku dotrzymywały jej Agnieszka Kąkolewska i Magdalena Stysiak, które wywalczyły po 12 punktów. Warto zestawić to z Holenderkami. Nika Daalderop ugrała 13 puntków, a Eline Timmerman 11.

Wyniki Polek w drugim tygodniu Siatkarskiej Ligi Narodów
Bułgaria – Polska 1:3 (25:23, 21:25, 21:25, 17:25)
Polska – Brazylia 3:2 (25:20, 25:22, 26:28, 18:25, 15:9)
Polska – Holandia 3:1 (25:13, 25:27, 25:20, 25:15)

Komplet wyników drugiego tygodnia Siatkarskiej Ligi Narodów
Belgia – Korea 0:3 (15:25, 17:25, 21:25)
Chiny – Tajlandia 3:0 (25:21, 25:17, 25:9)
Rosja – Niemcy 0:3 (14:25, 21:25, 20:25)
Turcja – Japonia 0:3 (23:25, 22:25, 14:25)
USA – Serbia 3:1 (23:25, 25:16, 25:15, 25:21)
Holandia – Brazylia 2:3 (25:21, 28:30, 20:25, 25:18, 11:15)
Włochy – Dominikana 3:1 (25:18, 27:25, 18:25, 25:20)
Korea – Tajlandia 1:3 (21:25, 25:19, 19:25, 20:25)
Chiny – Belgia 3:0 (25:16, 25:20, 25:14)
Japonia – Rosja 3:1 (25:22, 23:25, 25:18, 26:24)
Niemcy – Turcja 0:3 (21:25, 16:25, 15:25)
Serbia – Dominikana 3:1 (25:17, 18:25, 25:12, 25:19)
USA – Włochy 3:2 (25:22, 17:25, 23:25, 25:19, 15:11)
Holandia – Bułgaria 3:1 (22:25, 25:22, 25:20, 25:19)
Belgia – Tajlandia 3:0 (25:21, 25:22, 25:23)
Chiny – Korea 3:0 (25:21, 25:12, 25:11)
Japonia – Niemcy 3:0 (25:23, 25:19, 25:17)
Turcja – Rosja 3:0 (25:19:, 25:21, 25:20)
Dominikana – USA 3:2 (25:10, 16:25, 25:19, 19:25, 15:11)
Brazylia – Bułgaria 3:0 (25:18, 25:23, 25:18)
Serbia – Włochy (27:25, 17:25,

Tabela po dwóch tygodniach Siatkarskiej Ligi Narodów
1. Turcja 15 pkt
2. USA 15 pkt
3. Włochy 15 pkt
4. Polska 15 pkt
5. Brazylia 12 pkt
6. Chiny 12 pkt
7. Japonia 12 pkt
8. Serbia 9 pkt
9. Dominikana 8 pkt
10. Belgia 8 pkt
11. Holandia 7 pkt
12. Tajlandia 6 pkt
13. Korea 3 pkt
14. Rosja 3 pkt
15. Niemcy 3 pkt
16. Bułgaria 1 pkt