Polki tylko czwarte czy aż czwarte?

Zakończyły się mistrzostwa Europy siatkarek. Po złote medale sięgnęły Serbki, srebro wywalczyły Turczynki, brąz zawisł na szyjach Włoszek. Reprezentacja Polski zakończyła zmagania na czwartym miejscu.

Polki w czołowej czwórce mistrzostw Europy (fot. CEV)

To nieprawdopodobnie dobry wynik. Nawet w najszczerszych marzeniach nie można było przewidywać, że reprezentacja Polski zakończy mistrzostwa Europy w czołowej czwórce. To nieprawdopodobny wynik. Naszej drużynie i sztabowi szkoleniowemu należy się wielki szacunek za to, co zrobili w tym sezonie.

Czy szkoda meczów w Ankarze? Jak najbardziej. Zarówno w pierwszym, jak i w drugim meczu rozgrywanym w Turcji reprezentacja Polski miała szanse ugrać więcej. Czego zabrakło? Przede wszystkim doświadczenia w meczach o stawkę. Nasze dziewczyny wyraźnie zjadły nerwy. Bez wsparcia polskiej publiczności nie były w stanie zaprezentować tak dobrej siatkówki jak w Łodzi.

Mam wielką nadzieję, że mecze mistrzostw Europy pozwoliły im to doświadczenie zdobyć i to bezpośrednio przełoży się na grę polskich zawodniczek w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich, bo na tenże Biało-Czerwona ekipa zakwalifikowała się dzięki bardzo dobrej postawie w czempionacie Starego Kontynentu.

Jak oceniam pozostałe kadry? Serbki wygrały, bo są w tym momencie najlepszą ekipą na świecie. Tak to widzę. Turczynki? Spodziewałam się, że zajdą daleko, ale nie wróżyłam im srebra, zwłaszcza, że Giovanni Guidetti przed sezonem zdecydował się odmłodzić skład. Włoszki? Bardzo dobry zespół z zawodniczkami młodymi, aczkolwiek kompletnymi. Zasłużyły na brąz.

Na koniec nie mogę nie wspomnieć o tym, że mecz finałowy był prawdziwą reklamą żeńskiej siatkówki. Starcia jak Serbia – Turcja nie powstydziliby się organizatorzy męskiego odpowiednika tych zawodów. Wielkie brawa dla zawodniczek, bo zgotowały wszystkim obserwatorom niesamowite widowisko.

Okiem ekspertów…

Komplet wyników mistrzostw Europy siatkarek