Rzym – miasto inne niż wszystkie

Włochy są współgospodarzem mistrzostw świata siatkarzy. Mecz inaugurujący mundial zostanie rozegrany na Foro Italico. – Rzym jest perfekcyjny, hala jest perfekcyjna, Italia jest perfekcyjna – poleca Andrea Anastasi. Chyba trudno o lepszą zachętę do wyjazdu na mistrzostwa.

Rywalizacja na tym legendarnym stadionie to niesamowite widowisko (fot. VolleyCafe.pl)

Mistrzostwa świata siatkarzy w 2018 roku będą rozgrywane we Włoszech i Bułgarii. Inaugurację zmagań zaplanowano w Rzymie na kultowym Foro Italico. To w zasadzie kompleks sportowy ze stadionem i pływalniami, jednak wszystkim kojarzy się przede wszystkim z przepięknymi kortami tenisowymi. Na głównej tenisowej arenie, pod gołym niebem siatkarze rozpoczną mundialowe zmagania. O ile pogoda im na to pozwoli.

Rzym nie jest oczywistym wyborem rozgrywania zawodów siatkarskich – w mieście nie ma drużyny na najwyższym poziomie. Andrea Anastasi nie ma jednak wątpliwości, że Wieczne Miasto jest doskonałą lokalizacją. – Obiekt zapełni się za każdym razem. Pod tym względem Włochy są jak Polska! Ludzie kochają siatkówkę, przybędą na taki event jak ten. Nie mam żadnych wątpliwości – mówi z optymizmem szkoleniowiec Lotosu Trefla Gdańsk.

Były selekcjoner reprezentacji Polski podkreśla również, że paradoksalnie piłka nożna, choć wciąż gra w jego ojczyźnie pierwsze skrzypce, w ostatnim czasie traci na popularności, właśnie kosztem siatkówki. – Absolutnie siatkówka we Włoszech jest popularna! Zwłaszcza po sukcesie na igrzyskachoOlimpijskich ludzie wspierają ekipy i uczęszczają na mecze. Mamy kilka hal, które są zapełniane tak jak w Polsce – do ostatniego miejsca. Piłka nożna tak naprawdę straciła wielu kibiców, ceny na mecze drożeją. Włosi kochają siatkówkę i udowadniają to na każdym kroku – zaznacza Anastasi.

Poczuć

SONY DSC
Warto zwiedzić Bazylikę Świętego Piotra gdy znikają tłumy (fot. Renata Respondek)

Dlaczego warto odwiedzić Rzym? Gdyby wymienić wszystkie argumenty, powstałaby bez wątpienia opasła księga. – O Rzymie powiedziano już chyba wszystko, pisali o nim najwięksi. Na spisywanie własnych peanów może wcale lepiej się nie porywać. Mam wrażenie, że powinniśmy raczej zamknąć buzie (i klawiatury) na kłódkę! – zaznacza Julia Wollner, redaktor naczelna kwartalnika śródziemnomorskiego „Lente”. – Lukian mówi, że jest jak okruchy raju, zaś Poggio Bracciolini – że to miasto najwspanialsze i najpiękniejsze ze wszystkich, jakie były i będą – przytacza ulubione określenia doktor filologii włoskiej.Jeśli ktoś jest nieprzekonany – czekają tysiące innych aforyzmów. Można szukać ich chronologicznie, według nacji autora, alfabetycznie czy według pierwszej sylaby drugiego słowa od końca. Kryterium jest dowolne – zawsze znajdziemy ich mnóstwo – kwituje.

Czy jest to jednak miejsce dobre dla wszystkich turystów? Okazuje się, że jest pewna grupa ludzi, którzy powinni unikać stolicy Italii jak ognia. – Ktoś, kto szybko ocenia ludzi, miejsca, wydarzenia. Komu wystarczy tłok w metrze i brudna uliczka, by nie mieć ochoty wnikać dalej. Ktoś, komu się wydaje, że jak pobył w Rzymie trzy dni i widział Koloseum, to wie już wszystko – wymienia Anna Myszkowska, pilotka wycieczek i autorka bloga primocappuccino.pl. –  Miłośnikom porządku na drogach na pewno Rzym się nie spodoba, bo to miasto, gdzie znaki drogowe to dekoracja. Można na nie patrzeć, ale kto by się nimi przejmował? – dodaje z uśmiechem.

Dać się zauroczyć

Teraz powinien pojawić się fragment z listą miejsc, które koniecznie trzeba zobaczyć i bez których zobaczenia nie można powiedzieć, że było się w Rzymie. Próbując ją skonstruować doszłam do wniosku, że sugerowana przeze mnie wycieczka trwałaby… 10 lat! A tyle czasu przeciętny turysta niestety nie ma. Podobnego zdania jest Julia Wollner. – Byłam w Rzymie jakieś 50 razy, przez okrągły rok w tym mieście mieszkałam, a wracając, za każdym razem, przyjeżdżam ze spisem rzeczy do zobaczenia. Dlatego też i moja osobista lista najważniejszych czy najpiękniejszych miejsc ciągle się zmienia – podkreśla dziennikarka. – Jeden tylko punkt jest na niej zawsze obecny – kolumny świątyni Wenus Rodzicielki, które widać z Via dei Fori Imperiali. To dla mnie bardzo symboliczne miejsce, przypominające o zdarzeniach, które zmieniły bieg historii. Powiem tylko, że chodzi o losy Juliusza Cezara i o jego romans ze Wschodem uosabianym przez Kleopatrę – zdradza.

Villa Doria Pomphilj - warto tam zajrzeć, by poznać zupełnie inny Rzym (fot. Renata Respondek)
Villa Doria Pomphilj – warto tam zajrzeć, by poznać zupełnie inny Rzym (fot. Renata Respondek)

Wyzwanie podejmuje natomiast Anna Myszkowska. Jej absolutne „must see” to Bazylika Św. Piotra, Fontanna di Trevi i Schody Hiszpańskie. Wybór oczywisty, ale sposób zwiedzania proponowany przez pilotkę już niekoniecznie! – Bazylikę Św. Piotra trzeba obejrzeć późnym popołudniem, gdy tłumy się rozchodzą, koniecznie dołączając do tej wizyty wejście na kopułę i spojrzenie na cały Rzym z zachwytem i z… dystansem; Fontannę di Trevi natomiast zobaczyć bladym świtem, gdy nie ma tłumów turystów – inaczej straci dużo ze swego uroku, a jeśli mowa o Schodach Hiszpańskich, warto nie tylko na nie wejść, ale wdrapać się na samą górę (najlepiej po zmroku, gdy są podświetlone), a potem przespacerować górą aż do wzgórza Pincio, z którego rozciąga się jeden z najpiękniejszych widoków na Rzym – sugeruje.

Znacznie łatwiej o subiektywną listę ulubionych miejsc w Rzymie. U Anny Myszkowskiej znajduje się na niej Awentyn (bo można spotkać mieszkającego tam Roberto Benigniego, ale nie tylko dlatego (!)) z Ogrodem Różanym, „dziurką od klucza”, Ogrodem Pomarańczowym i genialnym wnętrzem kościoła św. Sabiny, a także zaprojektowana przez Michała Anioła Basilica Santa Maria degli Angeli e dei Martiri i dzielnica Monti, w której można znaleźć absolutnie unikatowe pamiątki z Rzymu.

Julia Wollner poleca z kolei Cinecittà, gdzie można pospacerować wśród filmowych dekoracji z serialu „Rzym” albo z filmu „Gangi Nowego Jorku oraz Gallerię Olfattiva Laura Tonatto, gdzie poznać można aromaty inspirowane arcydziełami sztuki i literatury: od obrazów Caravaggia po utwory Mozarta, od filmów Viscontiego po powieści Prousta.

Spróbować

O ile w przypadku zwiedzania trudno o popełnienie błędu, o tyle w przypadku wyboru miejsca do jedzenia sprawa nie jest już tak oczywista. – Niestety w Rzymie zjeść pysznie wcale nie jest tak łatwo, za to bez problemu można się okropnie naciąć – przestrzega Julia Wollner. Dlatego w tym wypadku zdecydowanie warto postawić na sprawdzone adresy.

Redaktor naczelna „Lente” wymienia więc ich kilka. – Na tradycyjne rzymskie potrawy, takie jak la pajata czy coda alla vaccinara (zachęcam do wyszukania w internecie, co to takiego!), udałabym się na Testaccio – poleca. – Pizzę najchętniej jadam na Zatybrzu w dosyć obskurnym, ale kultowym lokalu Ai Marmi; uwielbiam także Trattoria Le Coppelle niedaleko Panteonu. Przed południem warto zajrzeć na Campo de’Fiori, spróbować pysznej porchetty i, koniecznie, pizzy „z metra”, czyli kupowanej na porcje, w piekarni Il Forno – dodaje.

Idealne miejsce na kawę znajduje się niedaleko Panteonu (fot. Renata Respondek)
Idealne miejsce na kawę znajduje się niedaleko Panteonu (fot. Renata Respondek)

Gastronomiczne ścieżki Anny Myszkowskiej prowadzą nieco inną trasą. – Zdecydowanie warto zjeść tiramisu w Pompi, napić się piwa w siedzibie Peroni (l’Antica Birreria Peroni), wypić kawę cappucciok w sklepie Lindta – zaznacza. – Do tego Impiccetta na Zatybrzu, Carlo Menta, Navona Notte przy Piazza Navona i La Forchetta d’oro, to jedne z moich ulubionych lokali, gdzie oprócz pysznego jedzenia, można spotkać Włochów i pogawędzić z kucharzem – dodaje z uśmiechem.

A gdzie zaglądają rodowici Rzymianie? – Polecam trattorię Al Moro niedaleko Fontanny di Trevi, trattorię da Danilo przy Ustach Prawdy oraz Armando al Pantheon. Wszystkie serwują kuchnię rzymską – rozpoczyna wyliczankę Chiara. – Na obiad warto wybrać się też do dzielnicy żydowskiej do lokalu Matricianella niedaleko San Lorenzo – dorzuca. – Jest jeszcze jedna wyśmienita cukiernia. Nie pamiętam jej nazwy, ale chodzę tam od dziecka. Znajduje się na Piazza delle Cinque Scole. Warto tam wpaść, by coś przekąsić – kończy rzymianka.

W Rzymie nie brakuje również ciekawych kawiarni. – Koniecznie wybrać się na do Bar del Cappuccino, to jedno z najbardziej autentycznych miejsc, gdzie serwują wyśmienitą kawę. Drugie miejsce to Sant’Eustachio Il Caffe, podają tu najlepsze espresso w Rzymie – rekomenduje Myszkowska. – Mój mąż, który zawodowo zajmuje się kawą, najbardziej lubi zaglądać ze mną do Tazza d’Oro (okolice Panteonu) – zdradza Wollner. – Jeśli ktoś ma większy zapas gotówki w portfelu, niech zrujnuje je na cappuccino w Hotelu Eden, z którego restauracji położonej na ostatnim piętrze roztacza się piękny widok na Villa Borghese – dodaje równocześnie sugerując, że nic tak nie smakuje do kawy jak lody! – La Palma, San Crispino, La Cremeria – oto moje trzy ulubione adresy, a każdy zapewne dopisze do nich swoje własne – kwituje. – Polecam Sciascia Caffé przy via Fabio Massimo 80/A oraz Moonlight Cafe przy via Marmorata 157 – kończy pokaźną listę Chiara.

Warto wybrać się do Rzymu z odpowiednim nastawieniem i przyjąć zasadę, że tego miasta nie da się zwiedzić źle, a najlepszym planem jest… brak planu! – Herbert radził, by zwiedzać w sposób następujący: najpierw prosto, potem trzecia w lewo, znów prosto i trzecia w prawo. Ja czasem zamieniam trzecią na drugą, a prosto na skos – sugeruje idealny plan wycieczki Julia Wollner. Rzym to, jak mawiają Włosi, città per antonomasia, czyli Miasto Miast. Jakie wywrze więc na nas wrażenie? Jan Parandowski powiedział kiedyś, że każdy ma taki Rzym, na jaki zasługuje…

Zobacz galerię zdjęć z Rzymu, klikając TUTAJ!

Internetowy niezbędnik kibica

atac.roma.it – komunikacja miejska
palalottomatica.it – hala sportowa
museiincomuneroma.it – muzea rzymskie
museivaticani.va – muzea watykańskie
osteriadellecopelle.com – trattoria Le Coppelle polecana przez Julię Wollner
barpompi.it – bar polecany przez Annę Myszkowską
anticabirreriaperoni.net – siedziba marki Peroni
ristorantealmororoma.com – restauracja polecana przez Chiarę
trattoriadadanilo.com – trattoria polecana przez Chiarę
matricianella.it – lokal w dzielnicy żydowskiej polecany przez Chiarę
santeustachioilcaffe.com – kawiarnia rekomendowana przez Annę Myszkowską
tazzadorocoffeeshop.com – kawiarnia którą polecają Julia i Uri Wollner
dellapalma.it – lodziarnia do której zaprasza Julia Wollner
ilgelatodisancrispino.com – lodziarnia polecana przez Julię Wollner

Renata Respondek

Słońce, sport i dobre jedzenie to moja recepta na szczęście. Miłośniczka gorącej Italii i kultury żydowskiej. Cenię ludzi szczerych, z męskim poczuciem humoru. Pijam kawę alternatywną lub espresso. Bez dodatków. Napisz do autorki: r.respondek@volleycafe.pl