Siatkarska Liga Narodów, czyli… co?

W 2018 roku zainaugurowany zostanie nowy siatkarski projekt, czyli Siatkarska Liga Narodów. Ma być prestiżowo, zaawansowanie technologicznie i na najwyższym poziomie jakościowym. Czy kolejne nowatorskie projekty są jednak tworzone z myślą o siatkarzach i siatkarkach?

Polscy siatkarze od 2018 roku będą grać w Siatkarskiej Lidze Narodów (fot. FIVB)
Polscy siatkarze od 2018 roku będą grać w Siatkarskiej Lidze Narodów (fot. FIVB)

Jeszcze w trakcie Ligi Światowej i World Grand Prix 2017 szumnie ogłaszano, że te rozrywki miałyby zostać zrewolucjonizowane, a ich format mocno zmieniony. Co prawda, nigdzie nie znajdziemy potwierdzenia, że owa Siatkarska Liga Narodów ma być odświeżoną formułą rozrywek Ligi Światowej i World Grand Prix, ale dodając dwa do dwóch i licząc na rozsądek siatkarskich włodarzy, którzy nie dodadzą do rozległego terminarza kolejnej imprezy, można przypuszczać, że Siatkarska Liga Narodów zastąpi te turnieje.

W Siatkarskiej Lidze Narodów mają grać zarówno siatkarze jak i siatkarki. Reguły mają być ujednolicone, a w turnieju grać będzie dwanaście stałych zespołów i cztery pretendujące. Spotkania będą rozgrywane każdy z każdym, każda reprezentacja zagra co najmniej piętnaście meczów w ramach tego turnieju. Obowiązywać będzie podział na grupy, a każdy kraj uczestniczący w Siatkarskiej Lidze Narodów przynajmniej raz zorganizuje turniej grupowy.

Wśród dwunastu zespołów stałych u mężczyzn grać będą reprezentacje Brazylii, Włoch, Stanów Zjednoczonych, Chin, Serbii, Francji, Argentyny, Iranu, Polski, Niemiec, Japonii oraz Rosji, a ekipy pretendujące to Bułgaria, Australia, Korea oraz Kanada.

U kobiet drużyny stałe to Brazylia, Włochy, Stany Zjednoczone, Chiny, Serbia, Holandia, Tajlandia, Turcja, Korea, Niemcy, Japonia i Rosja, a Polska, Belgia, Argentyna i Dominikana należą do zespołów pretendujących.

Dorota Kubieniec

Napisz do autorki: d.kubieniec@volleycafe.pl