Trening po treningu?

Aktywność fizyczna jest dla wielu ludzi formą odstresowania i odpoczynku od codziennych obowiązków. Dla sportowców to chleb powszedni. Czy wskazane jest, aby profesjonalny siatkarz po godzinach poświęcał się sportowemu hobby? A przede wszystkim, czy zawodnicy po wyjściu z treningu mają jeszcze siłę i chęci do uprawiania innych dyscyplin?

DSC_7586
Siłownia i trening na hali to dla siatkarzy chleb powszedni. A co z innymi sportami? (fot. Anna Kołakowska)

Według aktualnej piramidy żywienia aktywność fizyczna stanowi podstawę zdrowego życia i prawidłowego rozwoju człowieka. Niejeden statystyczny Polak przez większość dnia niecierpliwie przebiera nóżkami pod korporacyjnym biurkiem z myślą o wieczornym treningu, a gdy tylko opuści firmę radośnie zamienia służbowy mundurek na ulubiony dres. To już nie tylko moda na bycie fit, ale rosnąca świadomość i dbałość o własne zdrowie.

Tymczasem sportowiec każdego dnia mocno eksploatuje własne ciało. Stanowi to istotę jego pracy. Zatem, czy po godzinach ciężkich zajęć na siłowni oraz wyczerpującym treningu w hali siatkarz lub siatkarka potrafi myśleć o czymś więcej niż energetyczny posiłek i solidna drzemka? Odpowiedzi jest tyle ilu zawodników.

Jeden niemal wyczołga się z hali, podczas gdy inny dostanie takiego energetycznego kopa, że po treningu urządzi sobie przebieżkę lub wycieczkę rowerową, traktując to wszystko niemal jak rozgrzewkę przed kolejnymi ćwiczeniami. Jednak pamiętajmy, że nawet najtrwalszy materiał może uleć zniszczeniu. Dlatego, niezależnie od formy i wytrzymałości fizycznej zawodnika, każdy organizm potrzebuje odpowiedniej regeneracji, która odgrywa w profesjonalnym sporcie rolę kluczową, ponieważ pozwala uniknąć przeciążeń i kontuzji.

Rozsądek przede wszystkim!

DSC_6669
Zaangażowanie w inne sporty nie może negatywnie wpływać na trening siatkarski – podkreśla Wojciech Sibiga (fot. Anna Kołakowska)

Każdy kto poważnie myśli o swojej karierze powinien racjonalnie planować wykorzystanie swojego czasu wolnego. – Nie może być tak, że zawodnik tak mocno angażuje się w inne sporty, że przeszkadza mu to w rozwoju umiejętności siatkarskich, bo na trening przychodzi wykończony – przestrzega Wojciech Sibiga.

Druga kwestia to czas, a raczej jego brak. – Wydaje mi się, że w trakcie sezonu liczba jednostek treningowych jest tak duża, że pełne zaangażowanie zawodników w uprawianie innych sportów jest nie tyle niewskazane, co po prostu niemożliwe – zauważa trener przygotowania fizycznego LOTOSU Trefla Gdańsk. – Tymczasem w okresach międzysezonowych sięganie do innych dyscyplin może być fajnym uzupełnieniem treningu, gdyż umożliwia podtrzymanie aktywności fizycznej gracza – zaznacza Sibiga.

Siatkówka pełna jest specyficznych dla siebie akcji i zagrań. Jednak część istotnych dla niej umiejętności można wyćwiczyć uprawiając inne sporty, bo podstawą każdego z nich jest ogólne przygotowanie fizyczne zawodników. Na przykład skoczność poprzez koszykówkę, a szybkość i refleks w piłce nożnej. – W okresie wakacyjnym zawodnik ma więcej czasu, aby popracować nad swoimi słabymi stronami. Może je pokonać wybiegając poza siatkówkę – dodaje Wojciech Sibiga.

Jeśli trener decyduje się na wprowadzenie do treningu swojej drużyny innych sportów najlepiej uczynić to w okresie przygotowawczym. – Celowanie piłką do specjalnego kosza jest na przykład elementem szkolenia rozgrywających i służy poprawieniu dokładności zagrań – tłumaczy Rafał Antczak.

Sport = odpoczynek?

Zarówno Antczak, jak i Sibiga zauważają tendencję do wykorzystywania w treningu siatkarskim elementów cross fitu i lekkoatletyki. – To bardzo ważne, aby urozmaicać zajęcia. Inaczej po sześciu, ośmiu, a nawet dziesięciu tygodniach trwania okresu przygotowawczego zawodnicy nie będą mogli patrzeć na piłkę – z uśmiechem dodaje fizjoterapeuta Chemika Police.

W sezonie ligowym wszystkie zajęcia odbiegające od siatkówki przybierają formę zabawy. – Ich celem jest przede wszystkim odprężenie zawodników – podkreśla Antczak. W siatkówce męskiej króluje oczywiście piłka nożna, po którą od czasu do czasu sięga między innymi Michał Mieszko Gogol czy Jakub Bednaruk.

DSC_0288
Trenerzy chcąc zaproponować zawodnikom sport alternatywny najczęściej wybierają piłkę nożną (fot. Anna Kołakowska)

Popularna „gała” nie jest jednak wskazana w czasie trwania rozgrywek. – W trakcie sezonu i tuż przed jego rozpoczęciem odradzałbym sporty ekstremalne i kontaktowe, gdyż niosą za sobą największe ryzyko kontuzji – radzi Wojciech Sibiga. – Dobrym pomysłem są jednak zajęcia na basenie, które bardzo pomagają w odprężeniu i rozluźnieniu mięśni – dodaje trenerem przygotowania fizycznego siatkarzy z Gdańska.

Podobny pogląd wyraża Rafał Antczak, który podkreśla, że w wodzie możliwe jest doszlifowanie części siatkarskich umiejętności, szczególnie w przypadku sportowców powracających do gry po kontuzji. – Jednak basen polecałbym raczej jako formę odnowy biologicznej czy uzupełnienia procesu rekonwalescencji niż właściwego treningu – zaznacza fizjoterapeuta Chemika Police, według którego dobrym wyborem jest również rower.

Aktywne wakacje czy leżing, plażing i smażing?

Czy po sezonie pełnym ciężkich treningów siatkarze uprawiają inne sporty? – Jeśli uznamy siatkówkę plażową za inną dyscyplinę to oczywiście, że tak – odpowiada Przemysław Smoliński, który w każde wakacje w radością śmiga po boisku do plażówki. – Kiedyś chciałem trenować tenisa, ale zrezygnowałem, bo chyba nie jest to wskazane dla siatkarzy – dodaje środkowy ONICO AZS-u Politechniki Warszawskiej.

Pytany o kwestię kontuzji Smoliński deklaruje, że nie obawia się, bo w siatkówce plażowej zdarzają się one bardzo rzadko. – Wręcz przeciwnie! Plażówka pozwala mi wyćwiczyć stabilizację kostek czy kolan oraz podtrzymać formę – wyjaśnia siatkarz warszawskiego klubu.

Prezentowanych przez środkowego ONICO AZS-u Politechniki Warszawskiej przekonań na temat tenisa nie podziela Piotr Hain, który zanim został tatą dość często pojawiał się na korcie. – Obecnie w przerwie międzysezonowej gram w siatkówkę plażową, jeżdżę na rowerze i bardzo lubię pograć w kosza – wymienia środkowy Cuprum Lubin. – Oczywiście wszystko w granicach zdrowego rozsądku, aby nie narazić się na kontuzję – dodaje.

Ciekawym przykładem jest również Michał Ruciak, który otworzył niedawno swój fitness club i po godzinach spełnia się jako trener personalny. Wiele sportowych pasjonatek odnajdziemy również wśród siatkarek. Dla przykładu Klaudia Kaczorowska w wolnych chwilach oddaje się jeździectwu, a Katarzyna Zaroślińska uwielbia górskie wycieczki.

Aktywność fizyczna pozwala zrelaksować się nawet tym, którzy ze sportem związani są zawodowo. Przejażdżka rowerowa w słoneczny dzień czy wieczorna przebieżka to świetny sposób na uwolnienie głowy zawodnika od codziennej presji i pogoni za sukcesem oraz zachowanie formy. Zawsze należy jednak zachować zdrowy rozsądek. Nie bez powodu mówi się, że to dawka czyni truciznę.

Anna Kołakowska

Napisz do autorki: a.kolakowska@volleycafe.pl