Tylko ta ZAKSA psuje wszystko

Nie pamiętam takiego sezonu PlusLigi, w którym działoby się aż tyle. Jedyne, co nie zaskakuje to miejsce w tabeli ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Może w tym wypadku na niespodziankę trzeba będzie poczekać do play-offów?

Tegoroczna PlusLiga zaskakuje na każdym kroku (fot. Pixabay)

Każdemu, kto po ogłoszeniu składów przed startującym sezonem wytypował, że Stocznia będzie za burtą, Resovia będzie biła się w meczu „na szczycie” z MKS-em Będzin, a PGE Skra Bełchatów znajdzie się na krawędzi być albo nie być w play-offach stawiam wielką kawę. Adres znajdziecie pod tekstem, czekam na zgłoszenia. Tegoroczne rozgrywki zaskakują, a ja bardzo lubię niespodzianki.

Nie ma nic gorszego niż nuda. Potrafi zabić nawet największe widowisko. Gdy idę na mecz czy włączam telewizor i już na starcie wiem, że 22 facetów będzie biegało za piłką, a na końcu i tak wygrają Niemcy (nie mogłam się powstrzymać przed tym futbolowym klasykiem) to ziewam i szukam alternatywnego zajęcia. Przy dobrych wiatrach na przykład sprzątam mieszkanie jednym okiem spoglądając na ekran, gdy komentator podniesie głos, przy gorszych (powstrzymam się tu przed podawaniem konkretnych nazwisk) oglądam bez dźwięku i tylko raz na kwadrans zerkam, jaki jest wynik.

Pod tym względem bez wątpienia rozgrywki w tym roku są nad wyraz interesujące. Dawno już nie było sytuacji, w której każdy może postawić się każdemu, a nawet wygrać. No może wykluczę z tej wyliczanki ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle, od której bezwzględnie wieje nudą. Ich postawę skwituję krótko, jak moja nauczycielka fizyki – to wyjątek potwierdzający regułę.

Czy rozgrywki w tym roku stoją na jakimś spektakularnym poziomie? Nie sądzę. Pokazały to chociażby mecze pucharu Włoch, w których liczba popisowych akcji mogłaby obdzielić kilka kolejek na polskich parkietach. Nie to jest jednak najważniejsze. Gdy katuję rodzinę kolejnym meczem siatkówki i przed pierwszym gwizdkiem słyszę: „Renia, ale kto to wygra?” coraz częściej odpowiadam: „nie mam zielonego pojęcia!” i oby tak do ostatniego meczu. Niech ten thriller trzyma w napięciu aż do końca.