Umierać za orzełka czy nie umierać?

Koniec sezonu ligowego to nie tylko emocje związane z walką o najważniejsze trofea, ale również te wynikające z powoływania drużyn narodowych. Karty odkrył już Jacek Nawrocki, podając nazwiska, które będą rywalizować w biało-czerwonych barwach.

Joanna Wołosz nie zagra w reprezentacji w sezonie 2018 (fot. CEV)

Jacek Nawrocki zaprezentował szeroki skład reprezentacji Polski na sezon 2018. „To nie są najlepsze polskie zawodniczki, a te, które odebrały telefon od trenera”, przeczytałam w jednym z twitterowych komentarzy i… z bólem serca muszę przyznać, że chyba coś w tym jest.

Najgłośniej mówi się o absencji Joanny Wołosz. „Zapewne zaskoczeniem może być nieobecność Asi Wołosz. To jedyna zawodniczka, którą bardzo chciałem i będę chciał mieć w kadrze. Ustaliliśmy jednak z Asią, że na temat powodów jej absencji będzie się wypowiadać ona sama” czytamy w oficjalnym oświadczeniu Jacka Nawrockiego. I nie sposób oprzeć się wrażeniu, że coś poszło nie tak.

Nie znam przyczyn decyzji czołowej polskiej rozgrywającej, która w teamie Nawrockiego odgrywała rolę kapitana. Domyślam się jednak, że po męczącym sezonie we Włoszech woli odpocząć niż zdobywać kadrowe szlify (dla wielu powołanych zawodniczek pierwsze) przez kolejnych kilka tygodni tylko po to, by rywalizować w komercyjnej Siatkarskiej Lidze Narodów. To jedyny cel Polek w tym sezonie.

Tak, występowanie w kadrze Polski jest prestiżem. Zgadzam się, że nie powinno być sytuacji, w której siatkarki nie stawiają się na zgrupowaniu, bo mają lepsze plany na wakacje. Niemniej uważam, że jeśli rzeczywiście poważnych wyzwań brak i sezon raczej można uznać za jeden z tych „na przeczekanie”, to może rzeczywiście lepiej dać odpocząć gwiazdom i ogrywać potencjalne przyszłe liderki? Szczerze mówiąc wolę zmotywowaną i pełną sił Asię za rok niż teraz…

Pytania pozostają dwa. Po pierwsze, dlaczego tak właściwie Wołosz rozstaje się z kadrą? Po drugie, czy powołane zawodniczki to siatkarki, które za rok czy dwa będą gotowe walczyć o poważne cele w Europie? Na odpowiedzi na obie kwestie trzeba będzie trochę poczekać…

Renata Respondek

Słońce, sport i dobre jedzenie to moja recepta na szczęście. Miłośniczka gorącej Italii i kultury żydowskiej. Cenię ludzi szczerych, z męskim poczuciem humoru. Pijam kawę alternatywną lub espresso. Bez dodatków. Napisz do autorki: r.respondek@volleycafe.pl