Walka o Final Six w toku. Na śmierć i życie?

Polscy siatkarze już dziś rozpoczną rywalizację w ostatnim turnieju fazy interkontynentalnej Siatkarskiej Ligi Narodów. Ich przeciwnikami w Lipsku będą reprezentacje Japonii, Portugalii i Niemiec. Podopieczni Vitala Heynena wciąż walczą o awans do turnieju finałowego, który w tym roku rozgrywany będzie w Stanach Zjednoczonych.

Biało-Czerwoni wciąż mają szansę na awans do Final Six Siatkarskiej Ligi Narodów (fot. FIVB)


Szkoła przetrwania – tak w dwóch słowach można podsumować plan Vitala Heynena na tegoroczną Siatkarską Ligę Narodów. Belg od samego początku zapowiadał, że jego celem numer jeden na te rozgrywki nie są zwycięstwa, a praca nad budowaniem reprezentacji na znacznie ważniejszą, drugą część sezonu, kiedy to jego podopieczni będą rywalizować w mistrzostwach Europy i powalczą o awans olimpijski.


W efekcie Belg od samego początku mocno rotuje składem i daje szanse na zaprezentowanie swoich umiejętności młodszym zawodnikom, pozwalając starszym i bardziej doświadczonym pozwalając na wypoczynek i regenerację. Skutek? Trudno mówić o zgraniu i o tym, że polska drużyna w VNL gra „jakoś”. To, co Biało-Czerwoni pokazują na boisku bardziej przypomina walkę o życie, a prowadzenie drużyny to w czasie meczów to w wielu przypadkach bardziej zarządzanie w sytuacjach kryzysowych niż realizowanie jakiejś ambitniejszej taktyki.


Nie ma co krytykować postawy polskiego trenera. W końcu kiedyś swoje testy przeprowadzić musi. Terminarz nie rozpieszcza, więc w zasadzie nie ma okresu przygotowawczego, o meczach sparingowych nie wspominając. W sumie, spoglądając więc w terminarz, Liga Narodów wydaje się więc momentem idealnym do pracy nad nową kadrą. Jeśli tak szeroko zakrojone testy mają przynieść trenerowi odpowiedzi na podstawowe pytania, a młodzi zawodnicy mają dzięki temu zdobyć niezbędne doświadczenie, to niech tak będzie.


Tak czy siak, polscy siatkarze wciąż mają szanse na awans, zwłaszcza, że w ostatnim turnieju dostali niżej notowanych rywali. Moim zdaniem powołani na turniej do Niemiec zawodnicy powinni stanąć na rzęsach, by wygrać komplet meczów i przybliżyć się do celu, jakim są bilety do Ameryki. Jeśli Włochom powinie się noga i przyjdzie awans, w turnieju finałowym chciałabym już zobaczyć zwiastun tej drużyny, która będzie walczyć o najwyższe cele w drugiej części sezonu. Mam nadzieję, że się nie zawiodę.