Wygrać to wreszcie!

Polskie drużyny rozpoczynają zmagania w Lidze Mistrzów. Do tegorocznych rozgrywek przystąpią trzy polskie drużyny – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, Jastrzębski Węgiel i Verwa Warszawa Orlen Paliwa. O tytuł w powalczy dwadzieścia zespołów: trzy włoskie, trzy polskie, trzy rosyjskie, dwie tureckie, dwie niemieckie, dwie belgijskie, serbska, portugalska, czeska, słoweńska i francuska.

Ekipa z Warszawy powalczy w Lidze Mistrzóń (fot. VolleyCafe.pl)

Nowy sezon, nowe wyzwania i nowe szanse. Mam głęboką nadzieję, że wreszcie zostaną wykorzystane przez jedną z trzech polskich ekip. Największe szanse w mojej ocenie ma ekipa Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, która w pierwszej części sezonu spisuje się doskonale i wydaje się mieć najbardziej „europejski skład”. Zespół z opolskiego trafił do grupy E, gdzie zmierzy się z drużynami z Friedrichshafen, Roeselare i Nowego Sadu. We wszystkich tych meczach będzie faworytem.

Znacznie trudniejsze wyzwanie przez Verwą Warszawa Orlen Paliwa. Naprzeciwko siatkarzy ze stolicy stanie ekipa z Perugii, która jest jednym z głównych pretendentów do końcowego sukcesu. W grupie D zagrają jeszcze Tours i Lizbona. Jastrzębski Węgiel z kolei trafił do grupy C. Śląski team zmierzy się z zespołami z Maaseik, Ankary i Kazania. Oby na europejskie puchary „górnicy” zdołali wykopać się z kryzysu i pod czujnym okiem nowego szkoleniowca pokazali wszystko, co najlepsze.

Kto wygra tegoroczną Ligę Mistrzów? Ten, kto w bardzo trudnym sezonie zdoła utrzymać siatkarzy w lepszym zdrowiu i formie. A będzie to wielkie wyzwanie. Zwłaszcza, że po drodze jeszcze turnieje kwalifikacyjne do igrzysk olimpijskich i Klubowe Mistrzostwa Świata. Będzie to znowu rozbijać mikrocykle treningowe i nie ma wątpliwości, że może wpłynąć destrukcyjnie na postawę zawodników na boisku.

Mam nadzieję, że na najwyższym stopniu podium wreszcie stanie jakaś polska drużyna, bo ile lat można na to czekać? Będę mocno ściskać kciuki za powodzenie tej misji podbijania Europy. W końcu do rywalizacji przystępują drużyny z ligi podwójnych mistrzów świata. Muszą więc celować w złoto, prawda?