Zielona Góra czyli miasto żużlem i winem słynące

– Zielona Góra jest piękna, bo jest zielona! To najlepsze miejsce na świecie – zachęca Adrian Buchowski. Dlaczego jeszcze warto je odwiedzić? Zapraszamy do przeczytania naszego przewodnika po stolicy województwa lubuskiego.

Jedną z największych atrakcji Zielonej Góry są winnice (fot. Wikimedia Commons)
Jedną z największych atrakcji Zielonej Góry są winnice (fot. Wikimedia Commons)

W Zielonej Górze gościli już siatkarze. Teraz przyszedł czas również na siatkarki. To tutaj zostanie rozegrany pierwszy turniej tegorocznych zmagań World Grand Prix, podczas którego polskie siatkarki zmierzą się z reprezentacjami Kanady, Czech i Portoryko.

Miasto żużla

– Kiedy rzucisz hasło Zielona Góra, w pierwszej kolejności wszyscy odpowiadają ŻUŻEL. Nie da się ukryć, że można tu spotkać najwięcej sympatyków Falubazu. Nie ma się zresztą czemu dziwić, to w końcu klub z tradycjami, który wiele razy zdobywał Mistrzostwo Polski – mówi Natalia Starosta, która studiowała w Zielonej Górze. – Kibicowanie Falubazowi to tradycja w mieście. Sam jestem kibicem. Tak jak w Kielcach kibiców elektryzuje piłka ręczna, tak tutaj jest to żużel – dodaje Adrian Buchowski. Nie ma więc wątpliwości, który ze sportów wiedzie prym w tym lubuskim mieście.

Nie samym żużlem jednak Zielona Góra stoi. Miasto może pochwalić się również ekipą koszykarską w najwyższej klasie rozgrywkowej, piłkarzami ręcznymi, ekstraklasową drużyną tenisa stołowego czy zespołami rugby i futbolu amerykańskiego. Miasto uważane jest również za kolebkę polskiego snookera.  – Na uwagę zasługuje również fakt, że Zielona Góra to nie tylko sport zawodowy – podkreśla Daniel Macała z Wydziału Sportu, Kultury i Turystyki Urzędu Miasta Zielona Góra. – W mieście działa Zielonogórska Liga Szóstek Piłkarskich, która jest największą amatorską ligą piłkarską w kraju zrzeszającą ponad 1000 zawodników oraz Amatorska Liga Koszykówki „Basketliga”, w rozgrywkach której udział bierze blisko 50 zespołów – dodaje.

Hala w Zielonej Górze jest doskonałym miejscem do goszczenia imprez siatkarskich (fot. Natalia Starosta)
Hala w Zielonej Górze jest doskonałym miejscem do goszczenia imprez siatkarskich (fot. Natalia Starosta)

Niestety siatkówkę można spotkać tu tylko w drugoligowym wydaniu. Nie oznacza to jednak, że w mieście nie ma kibiców siatkarskich. – Zielonogórscy siatkarze na pewno mają swoich kibiców. Wcale nie jest to mała grupa. Podczas ważniejszych pojedynków widać, że przychodzą oni dopingować swoją drużynę i nawet robią ciekawe oprawy meczowe. Wydaje mi się, że w tej materii Zielona Góra ma potencjał – zaznacza pochodzący z Zielonej Góry Adrian Buchowski, który ostatnie sezony spędził w Effectorze Kielce.

Jak podkreśla Natalia Starosta, w mieście nie brakuje również kibiców, którzy z wielkim zaangażowaniem kibicowaliby reprezentacji Polski. – Często na meczach, które odbywają się w innych miastach, a są pokazywane w TV, zobaczyć można transparenty z miastami Żary, Gubin, Międzyrzecz, Zielona Góra. Kibiców jest naprawdę sporo – zaznacza. – W końcu z lubuskiego pochodzą Dawid Murek, Sebastian Świderski, Łukasz Żygadło, Natalia Bamber czy choćby „młody gniewny” Adrian Buchowski. Lubuskie ma komu kibicować – dodaje z uśmiechem.

Miasto może pochwalić się również stosunkowo nową i bardzo ładną halą, w której rozgrywane były już m.in. mecze memoriału Huberta Wagnera czy turnieju finałowego Pucharu Polski. – Hala w Zielonej Górze jest jedną z moich ulubionych hal sportowych w Polsce. Trybuny są tak skonstruowane, że z każdego miejsca na hali świetnie widać to, co dzieje się na boisku. Poza tym jest naprawdę dobre światło, więc i zdjęcia wychodzą całkiem przyzwoicie – podkreśla Starosta. – Chciałbym jednak podkreślić, że również bardzo dobrze się na niej gra – dorzuca Buchowski.

Miasto wina

Wybierając się na mecze do Zielonej Góry warto zarezerwować sobie czas na zwiedzanie, bowiem atrakcji w tym mieście nie brakuje. Poza tym jest ono na tyle kompaktowe, że w większość miejsc można dojść bez korzystania z komunikacji miejskiej.

W Zielonej Górze nie brakuje kibiców siatkarskich (fot. Natalia Starosta)
W Zielonej Górze nie brakuje kibiców siatkarskich (fot. Natalia Starosta)

Bez wątpienia na pierwsze miejsce wysuwa się charakterystyczna Palmiarnia, która położona jest pośród malowniczego Parku Winnego. To z tego miejsca rozciąga się jeden z najładniejszych widoków na miasto. – Zobaczyć tu można jedną z najwyższych palm w Polsce, kolorowe gatunki ryb oraz żółwie – poleca  Daniel Macała. – Na uwagę zasługuje także potężny, 2-tonowy zegar w całości wykonany z drewna. Dodatkową atrakcją jest aż 7 akwariów z różnorodnymi rybami  jak np. rekiny sumowate, jesiotr ostronosy czy piranie – zachęca.

Gdzie jeszcze warto zawitać? Daniel Macała poleca także Planetarium Wenus, które pomoże przybliżyć odwiedzającym tematykę gwiazd, planet i galaktyk poprzez projekcje na olbrzymiej kopule. Wartym uwagi miejscem jest również Muzeum Ziemi Lubuskiej. – Zbiory liczą ponad 17 tys. eksponatów, a ich niewielka część pochodzi z niemieckiego Heimatmuseum z lat 20-tych XX wieku – zachęca pracownik zielonogórskiego magistratu. Zresztą można tam znaleźć jedyne w Polsce Muzeum Wina czy Muzeum Dawnych Tortur, które odsłania okrutną historię procesów czarownic, co jest chyba reklamą samą w sobie!

Ciekawym pomysłem na zwiedzanie Zielonej Góry jest również podążanie Szlakiem Bachusikowym. – To nie lada gratka dla poszukiwaczy przygód. Blisko 40 zabawnych figurek, nawiązujących do winiarskiej tradycji miasta, czeka na odkrycie – zaznacza Daniel Macała. – Większość bachusików najlepiej czuje się na zielonogórskim deptaku. Nic dziwnego, to przecież jeden z najdłuższych ciągów spacerowych w Polsce – dodaje.

A i jedzenie się znajdzie…

Poza atrakcjami turystycznymi warto również skorzystać z usługi lokali gastronomicznych, których w mieście nie brakuje. Na liście Natalii Starosty znalazły się trzy miejsca. – Polecam Czeską Gospodę „U Szwejka” – rozpoczyna wyliczankę. – To jedno z ciekawszych miejsc w Zielonej Górze. Serwują głównie czeską kuchnię i dobre piwo, a przy odrobinie szczęścia można załapać się na szwejkowe opowieści. Naprawdę fajna sprawa – zapewnia. Poza tym jej zdaniem warto zajrzeć również do lokalnego mini browaru „Haust” oraz „Il Vicolo” serwującego kuchnię włoską.

Adrian Buchowski z kolei ma propozycję dla wszystkich wielbicieli nieco bardziej orientalnych smaków. Jest to restauracja indyjska „Namaste”, która przeszła Kuchenne Rewolucje Magdy Gessler i zdaniem siatkarza serwuje bardzo dobrą kuchnię.

Kawę z kolei można wypić podziwiając panoramę Zielonej Góry czyli w Palmiarni. – „Cafe Marcepan” albo „Lizz Cafe” – to miejsca, które niezmiennie widnieją na kawiarnianej mapie Zielonej Góry od kilku lat i cały czas trzymają poziom – dorzuca swoje propozycje Natalia Starosta. Na poranną kawę najlepiej wpaść jednak do Columbus Cafe, gdzie poza bogatą ofertą kaw, dostać można też całkiem niezłe śniadanie – kończy.

Internetowy niezbędnik kibica
mosir.zgora.pl – Hala Widowiskowo-Sportowa
cit.zielona-gora.pl – Informacja Turystyczna
palmiarnia.net.pl – Palmiarnia w Zielonej Górze
mzl.zgora.pl – Muzeum Ziemi Lubuskiej
bachusiki.zgora.pl – Szlak Bachusikowy
planetarium.wenus.pl – Planetarium Wenus w Centrum Nauki Keplera
mzk.zgora.pl – Komunikacja Miejska

Renata Respondek

Słońce, sport i dobre jedzenie to moja recepta na szczęście. Miłośniczka gorącej Italii i kultury żydowskiej. Cenię ludzi szczerych, z męskim poczuciem humoru. Pijam kawę alternatywną lub espresso. Bez dodatków. Napisz do autorki: r.respondek@volleycafe.pl