Zwycięska orkiestra z Polic

Siatkarki Chemika Police wyśmienicie spisywały się w Nysie. Zasłużenie puchar Polski wraca na północ, a podopieczne trenera Abbondanzy wydają się głównymi faworytkami do złotego medalu mistrzostw Polski.

Chemik Police wygrywa Puchar Polski (fot. CEV)

Koncertowo grały w Nysie siatkarki z Polic. Ich gra była przyjemna dla oka. Warto jednak podkreślić, że również ekipa z Rzeszowa radziła sobie całkiem nieźle. W efekcie finał, choć trzysetowy, mógł się podobać kibicom, gdyż stał na bardzo wysokim poziomie. Zawodniczki dawały z siebie wszystko i walczyły do upadłego.

Policzanki sięgnęły po tytuł zasłużenie. Co je wyróżniało? Przede wszystkim zespołowość. Moim zdaniem na tym etapie sezonu widać, że drużyna została bardzo dobrze skomponowana i atak rozkłada się bardzo równomiernie. W efekcie rozgrywająca ma pełne pole do popisu co z jednej strony utrudnia przeciwniczkom czytanie gry, z drugiej zaś jest doskonałą receptą na ewentualne kryzysy zawodniczek atakujących.

Martyna Łukasik spisywała się w Nysie bardzo dobrze, koniec końców nie bez przyczyny odebrała nagrodę dla najbardziej wartościowej zawodniczki, z drugiej jednak miała wyśmienite wsparcie zarówno na skrzydłach jak i na środku siatki. Trzeba przyznać, że policcy działacze mają nosa do środkowych. Gdy wydawało się, że nie możliwe będzie zastąpienie Stefany Veljković tymczasem Amerykanka Chiaka Ogbogu jest na bardzo dobrej drodze. Czapki z głów.

Ciekawe jak ułoży się decydująca część sezonu. W mojej ocenie policzanki wyrastają na głównego faworyta decydującej części sezonu. Jeśli sztab szkoleniowy czegoś nie popsuje to moim zdaniem sięgną po mistrzostwo. Liczę jednak na ciekawe boje w play offach. Czy się doczekam?