Krótka historia o tym jak lew przeobraził się w czarnego konia

Help Me Write My Essay Trefl Gdańsk podbił Wrocław. Pierwsze trofeum rozdane. Podopieczni Andrei Anastasiego zaskoczyli wszystkich i w niedzielę mogli cieszyć się z wywalczenia Pucharu Polski.

Trefl Gdańsk wygrywa Puchar Polski (fot. VolleyCafe.pl)

Jeszcze kilka miesięcy temu nie wiadomo było czy w ogóle przystąpią do rozgrywek. Po wycofaniu się Grupy Lotos ze sponsorowania siatkarskiego klubu z Trójmiasta działacze i kibice stoczyli wielki bój o zapełnienie luki w klubowym budżecie. Wspólnymi siłami udało się. Gdańszczanie wystartowali w PlusLidze, do tej pory co prawda brakowało im ognia, ale we Wrocławiu pokazali, że stać ich na świetną grę.

source site ZAKSA Kędzierzyn-Koźle na pierwszy pucharowy ogień – to wydawało się prawdziwe mission imposible dla Trefla Gdańsk. Pierwszy set zresztą miał to potwierdzać, gdyż mistrzowie Polski pozwolili rywalom ugrać jedynie 19 “oczek”. W tym momencie jednak jak za dotknięciem magicznej różdżki losy meczu odwróciły się. Gdańszczanie do końca wrocławskiego turnieju nie przegrali już ani jednego seta!

How To Draw A Business Plan Podopieczni Andrei Anastasiego zachwycili wszystkich. Grali niesamowicie w polu serwisowym, ustawiając sobie tym dalszą grę. Choć ZAKSA nie pokazała w sobotnim meczu fajerwerków i wyglądała bardziej jak zespół z przegranej rywalizacji z Resovią niż brylujący team niepokonany siedemnaście meczów z rzędu, a PGE Skra bez Grzegorza Łomacza to jednak gorsza wersja Skry, to itak trzeba pochwalić postawę Trefla. Rywale po prostu nie mogli znaleźć na nich sposobu.

Na szczególne gratulacje zasługuje Damian Schulz. Atakujący gdańskiej ekipy bombardował rywali w polu serwisowym i pokazywał bardzo stabilną postawę w ataku. Co ważne – nie kalkulował. Grał na 100% z każdej piłki. Choć kilka razy sromotnie się pomylił, koniec końców był jednym z bohaterów zwycięskiej ekipy . Myślę, że przyszły selekcjoner powinien wpisać go do kajetu i to czerwonym długopisem, z wykrzyknikiem!