A ty co robiłeś 28 listopada 2006 roku?

Dokładnie 11 lat temu polscy siatkarze z Raulem Lozano na czele pokonali po tie-breaku reprezentację Rosji w meczu fazy grupowej mistrzostw świata, które rozgrywane były w Japonii.

Polacy ze srebrnymi medalami w koszulkach Arkadiusza Gołasia (fot. FIVB)
Polacy ze srebrnymi medalami w koszulkach Arkadiusza Gołasia (fot. FIVB)

Pamiętam mistrzostwa świata z 2006 roku jakby to było wczoraj… Aż niesamowite, że upłynęło już 11 lat od tego niesamowitego turnieju. Był to chyba pierwszy (a może i ostatni) raz, kiedy sala gimnastyczna mojego liceum zamieniła się w salę kinową. Na środku stał telewizor, wokół poustawiane były krzesełka, by każdy kto tylko miał ochotę, mógł śledzić poczynania siatkarzy.

Pamiętam, że moja klasa korzystała z tego przywileju bodaj przy okazji każdego z meczów Polaków (choć 90% mojej klasy pewnie nie rozróżniała Zagumnego od Świderskiego). Szliśmy do nauczyciela oznajmiając, że ten mecz jest akurat jednym z tych, które KONIECZNIE trzeba zobaczyć. Przecież matura nie zając, a pół roku to jeszcze bardzo dużo czasu, więc nie ma się zupełnie czym przejmować.

Pamiętam, że siedzieliśmy (choć przy znaczących fragmentach meczów staliśmy) drąc się wniebogłosy. Całe szczęście sala gimnastyczna znajdowała się w takim miejscu szkoły, że co ambitniejsi byli w stanie się jednak uczyć ;) Mecz z Rosją, którego rocznicę dziś przeżywamy był czymś absolutnie nieprawdopodobnym. Z perspektywy czasu myślę, że był to przełomowy moment tych mistrzostw, bo zrodziła się wtedy drużyna, która była w stanie pokonać wszystkich z wyjątkiem galaktycznej Brazylii.

Pamiętam, że kilka dni później nasi siatkarze dokonali czegoś nieprawdopodobnego – zostali wicemistrzami świata i wyszli na podium w koszulkach z numerem 16, by upamiętnić tragicznie zmarłego Arkadiusza Gołasia.

Pamiętam, że był to również moment przełomowy dla mnie (tak, byłam dzieckiem sukcesu, ale tylko troszeczkę!). Postanowiłam wówczas lepiej poznać tych niesamowitych młodzieńców. I już kilka miesięcy później stałam się członkiem redakcji Reprezentacja.net.

A ty jak pamiętasz 28 listopada 2006 roku?